
W ostatnich kilku miesiącach ceny paliw oszalały. Obecnie średnia stawka Pb95 w Polsce wynosi już 5,60 – 5,72 zł za litr. W Rzeszowie kierowcy płacą nawet 5,65 zł, a w południowych częściach Podkarpacia niekiedy nawet 5,80 zł. Niestety, istnieje scenariusz, że w przyszłości paliwo będzie kosztować nawet …8 zł.
Jak informuje „Rzeczpospolita”, Polska nie zastanawia się nad planem łagodzenia skutków nowej unijnej dyrektywy energetycznej. Za jej sprawą litr paliwa może kosztować do 8 zł, a cena tony węgla wzrosnąć o 100 zł. To czarny scenariusz, który niewykluczone, że stanie się rzeczywistością. Kwestia opodatkowania wyrobów energetycznych miała znaleźć się w ogłoszonym przez Komisję Europejską pakiecie zwanym Europejskim Zielonym Ładem.
Przepisy zawierają wytyczne o likwidacji ulg, w związku z czym zniknąć mogą stosowane w Polsce obniżone stawki dla olejów opałowych do ogrzewania domów mieszkalnych. Jeżeli chodzi o akcyzę, to jej minimalne stawki mogą zależeć już nie od ilości wyrażonej np. w kilogramach, tylko od wartości opałowej wyrażonej w gigadżulach. Nowy system ma więc odstraszać od tradycyjnych rodzajów paliw opałowych, a także paliw do pojazdów. Do kiedy należałoby wdrożyć unijną dyrektywę? Według „Rz”, do stycznia 2023 r.
To niezbyt optymistyczne informacje, szczególnie że już dziś obserwujemy olbrzymie wzrosty cen na stacjach paliw w Polsce. Średnia stawka Pb98 wynosi 5,91 – 6,03 zł, Pb95 5,60 — 5,72 zł, ON 5,40 – 5,51 zł, a LPG 2,42 – 2,52 zł. W Rzeszowie za litr popularnej 95 trzeba zapłacić nawet 5,65 zł.
Kamil Lech


