
MIELEC. Mieszkańcy skarżą się na zaniedbane i brudne wiaty przystankowe MKS. Sytuacja ta jest o tyle dziwne, że na utrzymanie czystości w tych miejscach miasto wydaje rocznie niemało, bo 66 tys. zł. Na problem zwrócił uwagę radny Mariusz Ryniewicz.
– Czy są dokonywane jakieś kontrole usługi, którą na zlecenie miasta wykonuje firma wyłoniona w przetargu? – dopytywał na forum Rady Miejskiej. – Bo obserwując czystość przystanków wydaje się, że nie do końca wywiązuje się ona ze swego obowiązku – dodał.
Prezydent Daniel Kozdęba oświadczył, że prowadzi rozmowy ze starostwem i Urzędem Marszałkowskim w celu przejęcia pod miejski zarząd wszystkich wiat w Mielcu:
– Pamiętajmy, że najwięcej pasażerów korzysta z przystanków zlokalizowanych właśnie przy drogach wojewódzkich i powiatowych, i to na nie najczęściej zwraca się uwagę. Mam nadzieję, że uda nam przejąć się te wiaty od powiatu i województwa. Jest to o tyle istotne, że pomoże nam w ogóle jakoś ułożyć transport publiczny w mieście – mówi Kozdęba.
pg



One Response to "Za co płacą podatnicy? Za… brudne i zaniedbane przystanki?"