Za dwa tygodnie będzie wiadomo, ile mieszkańcy zapłacą za śmieci

Wciąż nie wiadomo, ile rzeszowianie zapłacą za śmieci w 2020 roku. Fot. Paweł Dubiel

RZESZÓW. Jak słyszymy w ratuszu, przetarg na odbiór śmieci w Rzeszowie w 2020 r. zostanie rozstrzygnięty w drugiej połowie grudnia. Wtedy też poznamy wysokość rachunków.

PGE Energia Ciepła poinformowała, że postępowanie na dostawę zmieszanych odpadów do spalarni przy ul. Ciepłowniczej w Rzeszowie zostało zakończone. Z 27 ofert wybrano 10 podmiotów, w tym Rzeszów, który zaproponował stawkę 721 zł za tonę śmieci do utylizacji. Wysoką ceną niepokój wyraziło Porozumienie Spółdzielni Mieszkaniowych, które poprosiło prezydenta miasta o spotkanie, aby dowiedzieć się, jakie podwyżki czekają rzeszowian.

W czwartek informowaliśmy czytelników Super Nowości, że postępowanie na dostawę odpadów do ITOPE w Rzeszowie ogłoszone 15 października, właśnie zostało rozstrzygnięte. Wpłynęło 27 ofert (od 300 zł do ok. 720 zł za tonę śmieci do utylizacji), a komisja konkursowa wyłoniła 10 podmiotów. Nie wiadomo jeszcze, o jakie gminy z Podkarpacia chodzi, natomiast na pewno nieczystości zostaną odebrane od stolicy Podkarpacia. – Mając na względzie społeczną odpowiedzialność biznesu zagwarantowaliśmy, że przynajmniej połowa odpadów utylizowanych w ITPOE będzie pochodzić z Rzeszowa i podkarpackich gmin, co tym samym pozwoli na dostawę odpadów według zgłoszonych przez Rzeszów potrzeb – tłumaczy Grzegorz Gilewicz, dyrektor PGE EC Oddział Elektrociepłownia w Rzeszowie.

Dobra wiadomość jest taka, że miasto będzie miało gdzie oddać śmieci, natomiast bardziej martwi wysoka cena, jaką trzeba za usługę zapłacić spalarni. Mowa o koszcie ponad 100-procentowo wyższym od tego, jaki Rzeszów ponosi w 2019 r. (302 zł za tonę odpadów). Efekt? Mieszkańcy zapłacą więcej. O ile? Tego wciąż nie wiadomo, lecz nie można wykluczyć, że podwyżka będzie dwukrotna. Czy 3-osobowe rodziny w domach za niesegregowane śmieci zapłacą blisko 170 zł, a 5-osobowe rodziny z bloków nawet 200 zł? Odpowiedź dadzą najbliższe dni.

Spółdzielnie chcą rozmawiać

Całą sytuacją mocno zaskoczone jest Porozumienie Spółdzielni Mieszkaniowych w Rzeszowie, które przekazało naszej redakcji kopię pisma wysłanego do prezydenta miasta Tadeusz Ferenca. – W związku z doniesieniami medialnymi o planowanym znacznym wzroście cen za wywóz odpadów komunalnych w Rzeszowie Spółdzielnie Mieszkaniowe wyrażają swoje zaniepokojenie zaistniałą sytuacją i proszą o zorganizowanie spotkania z przedstawicielami gminy w powyższej sprawie – pisze Adam Węgrzyn, prezes PSM. Spółdzielnie będą dyskutować o cenach za odbiór śmieci i możliwości zminimalizowania kosztów dla mieszkańców. – Spotkanie prawdopodobnie odbędzie się w przyszłym tygodniu – mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa. Kiedy z kolei będzie znana wysokość rachunków, jakie rzeszowianie będą płacić od nowego roku? – Postępowanie konkursowe rozstrzygniemy w drugiej połowie grudnia, wtedy też poznamy wysokość opłat w 2020 r – wyjaśnia Chłodnicki. W 2020 r. ratusz chce przeznaczyć na obsługę systemu ok. 45 mln zł.

Będą kontrole

We wtorek Rada Miasta Rzeszowa przyjęła uchwałę, zgodnie z którą od nowego roku osoby deklarujące segregacje śmieci, a w praktyce tego nierobiące, zapłacą o 100 proc. więcej od stawki za segregowane odpady. Ma być to forma kary za brak wywiązywania się z obowiązków. Jak jednak będzie wyglądać weryfikacje tego, czy śmieci są segregowane? – Będą odbywać się kontrole Straży Miejskiej. W blokach z kolei trudno będzie sprawdzić, czy ktoś segreguje czy nie – odpowiada Chłodnicki. Pytanie więc, czy przyjęta uchwała nie jest „martwa.” Mieszkańcy dopytują także, czy jeśli od stycznia ktoś zostawi worek ze śmieciami obok pergoli, z powodu braku miejsca, to czy firma odbierająca odpady zabierze je czy pozostawi. – Takie śmieci z pewnością będą zabierane – informuje rzecznik.

Przypomnijmy, wysoka cena, jaką musiało zaproponować miasto w konkursie PGE EC, to wynik zmienionych przepisów gospodarowania nieczystościami i braku tzw. zasady rejonizacji, która mówiła, że spalarnie powinny przyjmować nieczystości z najbliższego obszaru. Z apelem o przywrócenie dotychczasowych wytycznych wyszły m.in. władze Rzeszowa, Rada Miasta Rzeszowa, a także marszałek województwa Władysław Ortyl.

Kamil Lech

10 Responses to "Za dwa tygodnie będzie wiadomo, ile mieszkańcy zapłacą za śmieci"

Leave a Reply

Your email address will not be published.