
jeździć autostradami oraz „ekspresówkami”.
Fot. Archiwum
1 czerwca zacznie obowiązywać kilka ważnych zmian w ruchu drogowym. Jedną z nich będzie obowiązek zachowania minimalnej odległości od pojazdów na autostradach i drogach ekspresowych. W jaki sposób policja będzie egzekwować prawo oraz ile wyniosą mandaty?
Na początku marca prezydent podpisał ustawę wprowadzającą od 1 czerwca zmiany dla uczestników ruchu drogowego. Za ich sprawą m.in. pieszy znajdujący się na przejściu i dopiero na nie wchodzący zyska pierwszeństwo. Ponadto zrównana zostanie prędkość jazdy w dzień i w nocy, pojawią się kary za korzystanie z telefonów na przejściach dla pieszych i „zakaz jazdy na zderzaku”. W kontekście ostatniego przepisu kierowcy będą musieli przestrzegać obowiązku zachowania odpowiedniej odległości od pojazdów na autostradach i drogach ekspresowych (art. 19. Prawa o ruchu drogowym, punkt 3a). Przykładowo, minimalny odstęp od poprzedzającego pojazdu przy prędkości 120 km/h będzie wynosił 60 m, a przy 100 km/h będzie to 50 m. Jak podaje serwis autokult.pl, kierowcy będą mogli określić odległość, obserwując słupki na jezdni, które są rozmieszczone co 100 m. Za nieprzestrzeganie przepisów, podobnie jak w przypadku innych wykroczeń nieuregulowanych w taryfikatorze, mandat karny ma wynieść od 20 do 500 zł.
Jak Policja sprawdzi odległość?
Pytania o możliwość weryfikacji odległości pomiędzy pojazdami pojawiają się od wielu tygodni. Jak w rozmowie z serwisem autokult.pl informuje kom. Robert Opas z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji, materiałem dowodowym mają być m.in. nagrania z indywidualnych prywatnych rejestratorów jazdy (nadsyłane do policjantów ruchu drogowego), nagrania z systemów monitoringu czy też policyjnych wideorejestratorów.
W praktyce, ukaranie kierowcy może być jednak trudne, gdyż trzeba będzie operować konkretnymi wartościami prędkości oraz odległości i niewykluczone, że przy mało ewidentnych przewinieniach kierowcom trudno będzie uwodnić winę.
Kamil Lech



One Response to "Za jazdę na zderzaku mandat do nawet 500 zł"