
RZESZÓW. Piesi boją się rowerzystów jeżdżących po chodnikach…
Zrobiło się ciepło, a co się z tym wiąże, wielu rzeszowian wyciągnęło rowery. Jednocześnie do naszej redakcji zaczęły spływać skargi na owych rowerzystów. To skargi pieszych, którzy twierdzą, że nawet na chodniku nie czują się bezpieczni. – Nic nie mam przeciwko osobom jadącym wolno i uważnie po chodniku. Jednak codziennie przejeżdżają koło mnie młodzi ludzie, którzy mijają mnie dosłownie o centymetry, z dużą prędkością i kiedyś dojdzie do tragedii, jak ktoś taki we mnie wjedzie – mówi pani Helena, mieszkanka osiedla Pułaskiego.
Nasi Czytelnicy zwracają nam dodatkowo uwagę na problem dotyczący małych dzieci. – Wiadomo, że dziecko w wieku 6 czy 7 lat jest żywe – raz jest po lewej stronie chodnika, innym razem po prawej. Ale to chodnik i wolno mu, natomiast codziennie jestem świadkiem, jak z dużą prędkością przemykają koło mojej córki rowerzyści. Niech taki rowerzysta ważący 70 czy 80 kg przy prędkości około 20 km/h wjedzie w moje dziecko. Połamie je lub zabije – mówi pani Alicja, mieszkanka ul. Dąbrowskiego.
Druga strona medalu
Rowerzystów jeżdżących po chodnikach w centrum Rzeszowa jest mnóstwo. Policjanci podejmują dziennie kilkadziesiąt interwencji dotyczących kierowców jednośladów. Kłopot jednak w tym, że w centrum praktycznie nie ma żadnych ścieżek rowerowych, nie ma także wyznaczonych takich miejsc jak specjalne pasy dla rowerzystów wymalowane na drodze przy ul. ks. Jałowego. Tym samym rowerzyści, bojąc się o własne życie i zdrowie, wjeżdżają na chodniki.
W wyjątkowych przypadkach można wjechać na chodnik
Za jeżdżenie rowerem po chodniku policjant może nałożyć mandat w wysokości 100 zł. Jednak nie zawsze jazda po chodniku rowerem jest… niedozwolona. – Rowerzysta może wjechać na chodnik, jeżeli jedzie z dzieckiem, które także porusza się rowerem i to dziecko ma mniej niż 10 lat. Rowerzysta może wjechać na chodnik także wtedy, gdy panują niesprzyjające warunki atmosferyczne, takie jak: śnieg, silny wiatr, ulewa, gołoledź lub gęsta mgła. Trzeci przypadek zachodzi wówczas, jeśli szerokość chodnika wynosi co najmniej 2m, a pojazdy na drodze poruszają się z prędkością większą niż 50 km/h i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów i pasa ruchu dla rowerów. Należy jednak pamiętać, że na chodniku pierwszeństwo ma zawsze pieszy – tłumaczy mł. asp. Ewelina Wrona z zespołu prasowego podkarpackiej policji.
Grzegorz Anton



22 Responses to "Za jazdę rowerem po chodniku grozi mandat"