Za łapówki grozi mu 10 lat więzienia

- Czynności prokuratorskie w tej sprawie planujemy zakończyć do 1 września - mówi Damian Mirecki Szef Wydziału Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Apelacyjnej w Rzeszowie. Fot. Wojciech Piątkowski

RZESZÓW. Trzy zarzuty dotyczące wyłudzeń i dziewięć przyjmowania łapówek postawiła byłemu ordynatorowi chirurgii prokuratura apelacyjna.

– Od 150 do 350 zł płacili pacjenci doktorowi za badania zlecane w prywatnym gabinecie, ale wykonywane w Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie, czyli w ramach kontraktu z NFZ – mówi Damian Mirecki, szef Wydziału Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Apelacyjnej w Rzeszowie. To kolejne trzy zarzuty, które postawiła rzeszowska prokuratura byłemu ordynatorowi chirurgii Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie, doktorowi Piotrowi M. Pozostałych dziewięć zarzutów dotyczy przyjęcia łapówek.

– Nie będę się odnosił do zarzutów, które znam z mediów. Na początku lipca mam mieć dostęp do zeznań świadków, po zapoznaniu z nimi mojego klienta mogę zająć jakieś stanowisko, ale nie teraz – mówi Jerzy Andrzej Borcz, mecenas doktora Piotra M.

Stracił imię i stanowisko

W sumie 57-letniemu chirurgowi postawiono dotychczas łącznie 20 zarzutów, z czego 17 dotyczy przyjmowania łapówek, które miał przyjmować od operowanych przez siebie pacjentów. Od 2009 roku do zatrzymania w 2011 roku, pieniądze w kwotach: od kilkuset zł do dwóch tysięcy w zamian za lepszą opiekę i lepsze warunki pobytowe w szpitalu. Jak ustalili śledczy, wobec tych pacjentów Piotr M. rzeczywiście wykazywał duże zaangażowanie. Według nich, niektóre z tych łapówek zostały wręczone na żądanie lekarza.

W 2011 roku doktorowi także postawiono zarzut oszustwa. Miał wtedy nakłonić właściciela restauracji do poświadczenia nieprawdy w dokumentach. Chodzi o wystawienie faktury na usługę cateringową, która w rzeczywistości nie została wykonana. Fakturę na prawie 1 tys. zł przedstawiła swoim przełożonym przedstawicielka firmy farmaceutycznej jako potwierdzenie spotkania z lekarzem w ramach tzw. sponsoringu. O oszustwo są także podejrzani właściciel restauracji oraz przedstawicielka firmy farmaceutycznej. Grozi im do ośmiu lat pozbawienia wolności, natomiast lekarzowi za żądanie korzyści majątkowej – do 10 lat więzienia.

Piotr M. został zatrzymany w pierwszych dniach listopada 2011 roku. Został wówczas aresztowany, ale później opuścił areszt za poręczeniem majątkowym. Stracił funkcję konsultanta wojewódzkiego i stanowisko ordynatora. Obecnie pracuje jako chirurg w Szpitalu MSW w Rzeszowie.

Anna Moraniec

3 Responses to "Za łapówki grozi mu 10 lat więzienia"

Leave a Reply

Your email address will not be published.