Za mało ryby, za dużo lodu

Fot. Archiwum
Fot. Archiwum

RZESZÓW, PODKARPACIE. Inspekcja Handlowa skontrolowała jakość mrożonych ryb i owoców morza. Kontroli poddano 10 placówek w regionie, nieprawidłowości stwierdzono w 7.

– Na 10 jednostek składało się: 3 hurtownie, 6 placówek należących do sieci handlowych oraz jeden sklep specjalizujący się w handlu tym towarem. – Jeżeli chodzi o jakość produktów glazurowanych (w otoczce lodu) najczęstszymi nieprawidłowościami była zbyt duża masa glazury w stosunku do ryby – np. producent na opakowaniu deklarował 0 proc, a w rzeczywistości było jej 7-10 proc., albo deklarował 35 proc, czyli już bardzo dużo, a było jeszcze kilka proc. więcej – mówi Janina Siwiec-Zając, naczelnik Wydziału Kontroli Artykułów, Żywnościowych w Wojewódzkim Inspektoracie Inspekcji Handlowej w Rzeszowie.

Kontrolerzy zakwestionowali też kilka produktów, których cechy organoleptyczne, smak, zapach, konsystencja nie spełniały warunków. – Pocieszające jest to, że nigdzie nie odkryto towarów przeterminowanych ani podmienionych asortymentów jak w innych regionach kraju (zamiast dorsza np. czarniak) – mówi pani naczelnik.

Zdarzało się natomiast, że w miejscu sprzedaży klient nie był informowany o ilościowej zawartości glazury, brakowało danych np. o metodzie produkcji czy obszarze połowu.

Nierzetelni dostaną kary
Wyniki kontroli dały podstawę do wycofania z obrotu towarów niewłaściwej jakości lub nieprawidłowo oznakowanych. Inspektorzy nałożyli mandaty i kary pieniężne. – W sumie prowadzimy 5 postępowań administracyjnych, trzy są w toku , dwie zakończyły się mandatem w kwocie po 500 zł – mówi naczelnik.

O czym pamiętać, kupując mrożone ryby?
Ryby i owoce morza muszą być odpowiednio oznakowane. Na każdym opakowaniu czy etykiecie musimy znaleźć między innymi informacje: o handlowym oznaczeniu gatunku (nazwa polska i łacińska); metodzie produkcji (złowione w morzu, wodach śródlądowych lub wyhodowane); obszarze połowu (np. Morze Bałtyckie, a w przypadku wód śródlądowych i hodowli nazwa państwa np. złowione lub wyhodowane w Polsce, Chinach, Chile).

W sprzedaży znajdziemy produkty glazurowane (w otoczce lodu) i mrożone (bez glazury). Te pierwsze, jeśli są w opakowaniach, muszą posiadać na etykiecie informację o tym, jaka jest masa netto ryby, a nie masa netto opakowania (masa ryby łącznie z glazurą). Obecne przepisy zabraniają podania masy netto opakowania. W przypadku produktów rybnych glazurowanych oferowanych „luzem” (na wagę) musi być w miejscu ich sprzedaży podana procentowa zawartość glazury.

Anna Moraniec

3 Responses to "Za mało ryby, za dużo lodu"

Leave a Reply

Your email address will not be published.