
SANDOMIERZ. Kielecki developer dotrzymał danego ponad rok temu słowa. Podarował blok tym, którzy stracili domy.
28 listopada, półtora roku po przejściu dwóch fal powodziowych przez Sandomierz, kielecki developer Ryszard Grzyb przekazał klucze do 21 mieszkań dla powodzian. Biznesmen całą inwestycję sfinansował samodzielnie, a budynek przekazał na własność samorządu.
Niecodzienny i nie da się ukryć bardzo kosztowny można zobaczyć przy ul. Schinzla w Sandomierzu.
W bloku znajduje się 21 mieszkań, o powierzchni od 39 do55 metrów kwadratowych. Wszystkie są wykończone, gotowe do zamieszkania. Lokale wyposażone są także w niezbędny sprzęt gospodarstwa domowego: pralki, lodówki, kuchnie gazowe, a nawet w oświetlenie i dostęp do Internetu. W kuchni są meble. Korytarze i klatki schodowe pokryte zostały eleganckim granitem. Wartość inwestycji nie została jeszcze dokładnie oszacowana, przypuszczalnie wyniosła około miliona złotych.
Kielecki developer Ryszard Grzyb słynie w regionie ze “złotego serca”. Poza budową bloku w Sandomierzu wspiera także rodzinne domy dziecka. Nie bez powodu samorząd województwa świętokrzyskiego nagrodził go statuetką i tytułem “Anioła Dobroci”.
– Byłem w Sandomierzu w czasie powodzi. Wobec takiego bezmiaru tragedii ludzkiej, jaki wtedy zobaczyłem, nie można było pozostać obojętnym. Dlatego postanowiłem pomóc – tłumaczył biznesmen. – Cieszę się, że tu jesteście – mówił do przyszłych lokatorów.
– To wielki dar serca. Nie każdy by się zdobył na takie poświęcenie – przyznał szczerze w odpowiedzi burmistrz Jerzy Borowski, który w ramach podziękowania za tak hojny dar wręczył Ryszardowi grzybowi honorowe miejskie wyróżnienie „Bene Meritus” (“dobrze zasłużony”).
– Myślę, że w każdym człowieku powinno być trochę wrażliwości na krzywdę innych. Powinniśmy pomagać potrzebującym – zaznaczył kielecki przedsiębiorca po wysłuchaniu aktu.
Małgorzata Rokoszewska



2 Responses to "Za milion złotych zbudował blok dla ofiar powodzi"