
RZESZÓW. Radny Robert Kultys przeciwny takiemu uczczeniu ofiar Rzezi Wołyńskiej.
Super Nowości jako pierwsze informowały o tym, że prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc nie przyjął inicjatywy polsko-amerykańskiego rzeźbiarza prof. Andrzeja Pityńskiego uczczenia pomnikiem ofiar Rzezi Wołyńskiej. Okazuje się, że prezydent Ferenc nie jest osamotniony w tej kwestii.
Niedawno w lokalnych mediach rzecznik prezydenta Tadeusza Ferenca, Maciej Chłodnicki, potwierdził, że prezydent Ferenc nie przyjął inicjatyw Andrzeja Pityńskiego. Według Chłodnickiego, prezydentowi Rzeszowa zależy na dobrych relacjach polsko-ukraińskich. Wznoszenie pomników nawiązujących do tragicznych, a jednocześnie niechlubnych wydarzeń, przyczyniłoby się do antagonizowania dobrosąsiedzkich stosunków.
Pomysł o dużym znaczeniu
Przeciw takiej formie upamiętnienia ludobójstwa Polaków na Wołyniu w 1943 roku przez nacjonalistyczną UPA jest przewodniczący Komisji Gospodarki Przestrzennej w Radzie Miasta, Robert Kultys (PiS). Mówi on, że nie powinna to być „lokalna mała inicjatywa”. – Pomysł tego pomnika ma tak duże znaczenie, że powinni za nim stać poważni liderzy, tacy jak marszałek województwa podkarpackiego i prezydent Rzeszowa. Gdyby się tacy liderzy znaleźli, to rozpisano by konkurs na rzeźbę i rozpoczęto by procedury poszukiwania godnego miejsca dla monumentu – mówi Super Nowościom Robert Kultys.
Syn Żołnierza Wyklętego
Postawienie pomnika Rzezi Wołyńskiej autorstwa prof. Pityńskiego chciało sfinansować Stowarzyszenie Weteranów Armii Polskiej w Ameryce. W stowarzyszeniu tym działa Andrzej Pityński. Kim jest ten artysta?
Andrzej Pityński od ponad 40 lat tworzy w USA. Jest profesorem rzeźby w Johnson Atelier Technical Institute of Sculpture w Mercerville w stanie Nowy Jork. Pityński wywodzi się ze starego flisackiego rodu osiadłego w Ulanowie. Jego dziadek był ostatnim retmanem prowadzącym spływy tratw Sanem i Wisłą do Gdańska. Jego rodzice – Aleksander Pityński „Kula” i mama Stefania Krupa „Perełka” – służyli w antykomunistycznym Narodowym Zjednoczeniu Wojskowym pod komendą legendarnego kpt. Józefa Zadzierskiego Wołyniaka; razem byli ranni na polu walki w największej zwycięskiej bitwie polskich partyzantów z NKWD – 7 maja 1945 roku pod Kuryłówką k. Leżajska.
Ojciec Andrzeja ujawnił się w kwietniu 1947 roku, w cztery miesiące po samobójczej śmierci swojego dowódcy „Wołyniaka”. Był torturowany przez UB w Nisku, potem regularnie prześladowany przez aparat bezpieczeństwa.
Aspekty osobiste odbijają się w twórczości Andrzeja Pityńskiego. Jego najbardziej znanym dziełem jest Pomnik Katyński w Jersey City (1991 r.), który przedstawia żołnierza ze związanymi z tyłu rękami i wbitym w plecy sowieckim bagnetem nasadzonym na karabin. Innym wybitnym dziełem artysty jest pierwszy na świecie pomnik dedykowany Żołnierzom Wyklętym (gdy nie byli jeszcze tak nazywani) – stojący w Bostonie od 1983 roku monument Partyzanci I.
Andrzej Pityński tworzy rzeźby nie abstrakcyjne, a figuratywne, pełne odważnej ekspresji i szaleńczej energii, przepełnione polską i chrześcijańską symboliką, oddziaływujące na odbiorcę monumentalnym rozmachem. Taki jest też projekt pomnika Rzezi Wołyńskiej.
Piotr Samolewicz



5 Responses to "Za tą ideą powinni stać poważni liderzy"