
RZESZÓW. 34-latkowi grożą co najmniej 3 lata więzienia.
Najbliższe 3 miesiące spędzi w areszcie tymczasowym 34-letni Piotr K., który zaatakował nożem brata w ich wspólnym mieszkaniu przy ul. Dąbrowskiego w Rzeszowie. Mężczyzna usłyszał zarzut spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jego brat, który został ugodzony w klatkę piersiową, trafił do szpitala z poważnymi obrażeniami
Do zdarzenia doszło w sobotę, 9 listopada, w nocy. Przed północą policjanci zostali zawiadomieni przez dyspozytora centrum powiadamiania ratunkowego o zgłoszeniu ugodzenia nożem. Skierowani na miejsce funkcjonariusze zastali mieszkających tam dwóch braci w wieku 34 i 36 lat. Starszy mężczyzna był ranny w klatkę piersiową i opatrywany przez zespół pogotowia ratunkowego. Został przewieziony do szpitala. Rozpytany na miejscu młodszy z braci twierdził, że wezwał pomoc zaraz po tym, jak zorientował się, że brat jest ranny. Z jego relacji wynikało, że gdy doszło do zranienia brata, był poza domem i nie miał nic wspólnego ze zdarzeniem. Ranny mężczyzna w ogóle nie chciał rozmawiać z policjantami. Funkcjonariusze nie dali jednak wiary wyjaśnieniom 34-latka. Zatrzymali mężczyznę w policyjnym areszcie i rozpoczęli wyjaśnianie okoliczności zdarzenia. Zebrany w sprawie materiał dowodowy przesłali do Prokuratury Rejonowej dla miasta Rzeszów. Przesłuchany przez prokuratora 34-latek przyznał się do zranienia brata. Na jego udział w przestępstwie wskazywały również inne zeznania. Potwierdził to także przesłuchany w charakterze świadka pokrzywdzony. Prokurator przedstawił 34-latkowi zarzut spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Wystąpił również do sądu o zastosowanie wobec niego środka zapobiegawczego w postaci aresztu tymczasowego. We wtorek, Sąd Rejonowy w Rzeszowie przystał zgodził się z wnioskiem śledczych.
ksz


