
LIPNICA. Do ośmiu lat więzienia grozi 67-letniemu mężczyźnie, który nielegalną bronią zabijał dzikie zwierzęta w lasach w Lipnicy (pow. kolbuszowski). W jego stodole kolbuszowscy policjanci znaleźli ukryte kawałki mięsa i łeb jelenia szlachetnego z porożem.
Mundurowi od dawna podejrzewali 67-latka o kłusownictwo. W końcu udało się im go schwytać na gorącym uczynku. W czwartek (14 bm.) w lipnickim lesie zauważyli brunatne ślady na śniegu. Trop prowadził do zarośli, tam znaleźli skórę jelenia i odcięte kończyny.
Dalej po śladach policjanci doszli do pobliskich opuszczonych zabudowań, gdzie znaleźli kolejne części zabitego zwierzęcia. Od budynków odchodziły ślady sanek. I to one doprowadziły funkcjonariuszy do miejsca zamieszkania kłusownika, gdzie w stodole odnaleźli ukryte kawałki mięsa i łeb jelenia szlachetnego z porożem. Na tym nie koniec, bo dodatkowo w domu mężczyzny zabezpieczono nielegalnie posiadany nabój do broni palnej.
67-latek został zatrzymany. Do czasu rozprawy sądowej zastosowano wobec niego środek zapobiegawczy w postaci policyjnego dozoru i zakazu opuszczania kraju. Śledztwo w jego sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Kolbuszowej. Za kłusownictwo i nielegalne posiadanie amunicji grozi mu nawet osiem lat więzienia.
pg


