
RZESZÓW. 51-letni Marek Ś. w 2004 r. zasztyletował ciężarną narzeczoną i to samo chciał zrobić z 30-latką. Wkrótce wyrok na nożowniku.
W Sądzie Okręgowym w Rzeszowie dobiega już końca trwający niecałe dwa lata proces 51-letniego Marka Ś. z Brzezówki k. Hyżnego, który jest oskarżony o usiłowanie zabójstwa 30-letniej kobiety. Mężczyzna ma na sumieniu jeszcze inną zbrodnię – zabójstwo narzeczonej, która byłą z nim w ciąży, za co został już wcześniej skazany. Sąd jest już w posiadaniu ostatniej opinii, która dzieliła trwający aktualnie proces od zakończenia. Niebawem można się więc już spodziewać wyroku w tej sprawie.
– Wyznaczone są dwa terminy rozprawy: najbliższa na 5 lutego, a kolejna na 21 – mówi sędzia Tomasz Mucha, rzecznik Sądu Okręgowego w Rzeszowie. – Na ostatniej rozprawie, która odbyła się 7 stycznia sąd ujawnił opinię psychiatryczno-psychologiczną. Wygląda na to, że proces zbliża się już do końca.
Proces Marka Ś. ruszył 30 maja 2017 r. i toczy się za zamkniętymi drzwiami, o co prosił m.in. sam oskarżony, tłumacząc, że w jego trakcie „będą poruszane różne intymne sprawy”.
Dramatyczne wydarzenia, o które został oskarżony Marek Ś. rozegrały się 29 września 2016 r. przy ul. Kochanowskiego, kilkadziesiąt metrów od kładki łączącej osiedle ze stacją kolejową. 30-latka wraz z koleżanką odprowadzała dzieci do szkoły. W pewnym momencie podbiegł do niej Marek Ś. Mężczyzna zadał jej uderzenie nożem w szyję i usiłował zadać kolejne, ale na szczęście chybił i ostrze noża prześliznęło się po uchu. Dzięki pomocy przyjaciółki, kobiecie udało się wyswobodzić z rąk napastnika i uciec. Po ataku nożownik rzucił się do ucieczki w kierunku parku przy ul. Rycerskiej. Został zatrzymany tego samego dnia, kiedy próbował wrócić po swój skuter zostawiony przy ul. Siemieńskiego. Marek Ś. i pokrzywdzona znali się wcześniej. Kobieta uważała tę znajomość za zakończoną, ale 51-latek nie mogąc pogodzić się z takim stanem rzeczy, od pewnego czasu nękał ją telefonami i SMS-ami. Dodatkowo śledził ją i dzięki temu ustalił jej aktualne miejsce zamieszkania. Jak udało nam się ustalić, 31-latka mieszkała na os.1000-lecia dopiero od kilku miesięcy – wyprowadziła się ze swojej rodzinnej miejscowości właśnie z obawy przed napastnikiem, przed którym próbowała się ukryć w Rzeszowie.
Marek Ś. odpowiada w procesie za usiłowanie zabójstwa w warunkach recydywy. W 2004 r. w pobliżu wejścia do szpitala przy ul. Szopena w Rzeszowie zabił nożem swoją ciężarną narzeczoną. Odsiedział za to w więzieniu 12 lat i wyszedł warunkowo na wolność. Zanim zaatakował ponownie, wolnością cieszył się tylko dwa lata. Po ataku wrócił do więzienia odsiadywać pozostałą część wymierzonej mu wówczas kary.
Katarzyna Szczyrek



One Response to "Zabił i znów chciał zabić"