
RZESZÓW. Zamordowana 25-latka była szwagierką oskarżonego o jej zabójstwo 33-letniego Grzegorza G. Mężczyzna – jak ustalili śledczy – był ojcem jej nienarodzonego dziecka.
Do Sądu Okręgowego w Rzeszowie wpłynęła już ostatnia opinia – dotycząca rozwoju ciąży zamordowanej 25-letniej Jolanty Ś., która była w 7. miesiącu ciąży z oskarżonym o jej zabójstwo Grzegorzem G. Oznacza to, że sędziowie posiadają już komplet dowodów, by móc zakończyć to postępowanie. Najprawdopodobniej przewód sądowy zostanie zamknięty na najbliższej zaplanowanej rozprawie.
– Jej termin został wyznaczony na wtorek, 27 listopada – potwierdza sędzia Tomasz Mucha, rzecznik Sądu Okręgowego w Rzeszowie. – Z opinią aktualnie zapoznaje się obrońca oskarżonego – dodaje sędzia.
Proces Grzegorza G. ruszył w styczniu tego roku. Mężczyzna odpowiada w nim za kilka przestępstw, z których najpoważniejsze dotyczy zarzutu zamordowania Jolanty Ś. Do zabójstwa doszło w maju 2016 r. podczas wieczornego spotkania na skarpie, obok autostrady, niedaleko Straszęcina. Jak ustalili śledczy, pomiędzy 33-latkiem, który najprawdopodobniej chciał zakończyć związek, a Jolantą Ś. doszło do kłótni, w czasie której Grzegorz G. miał zepchnąć kobietę z około 15-metrowego nasypu, a następnie zadać jej kilka uderzeń cegłą w głowę. Następnie miał przenieść jej zwłoki do bagażnika samochodu i odjechać. Po drodze – jak wynika z aktu oskarżenia – Grzegorz G. miał jeszcze dobić konającą 25-latkę, zadając jej cios nożem w szyję. Ciało kobiety zostało zakopane w lesie w okolicach Ostrowa. Oskarżony polał miejsce zakopania ciała chemikaliami, by nie wygrzebały go zwierzęta.
Morderstwo wyszło na jaw przypadkowo, gdy mężczyzna został zatrzymany za okradzenie swojego pracodawcy. Wówczas podczas przesłuchania wskazał miejsce ukrycia zwłok Jolanty Ś. W procesie odpowiada też za oszustwo, zniszczenie dokumentów ofiary i kradzież jej mienia oraz ucieczkę z policyjnego konwoju, do której doszło podczas wyprowadzania go z budynku Sądu Rejonowego w Ropczycach, gdzie brał udział w rozprawie cywilnej w wydziale rodzinnym. Został na nią doprowadzony przez dwóch funkcjonariuszy Wydziału Konwojowego KWP w Rzeszowie. Mężczyzna w pewnej chwili rzucił się do ucieczki, jeden z funkcjonariuszy oddał dwa strzały ostrzegawcze w powietrze i po krótkim pościgu 31-latek został zatrzymany.
Katarzyna Szczyrek



One Response to "Zabójcy ciężarnej z Dębicy grozi dożywocie"