Zabójcy żyją między nami

42-latek będzie odpowiadał za zabójstwo
47-letniej kobiety, która zmarła na ulicy Czudeckiej w Rzeszowie. Policja zabezpieczyła nóż, który mógł posłużyć do zbrodni. Fot. Archiwum

Rocznie na Podkarpaciu z rąk zabójców ginie około 15 – 20 osób. Zdecydowaną większość tych zbrodni udaje się wykryć i zatrzymać sprawców. Nie jest to trudne, bo mordercami niemal zawsze okazują się osoby z bliskiego kręgu ofiar. Policyjne statystyki nie pozostawiają w tym względzie żadnych wątpliwości.

Do tragedii dochodzi najczęściej nie – na ulicach, dyskotekach – ale w rodzinnych domach. W miejscach, które teoretycznie powinny być naszym azylem. Co więcej, powody przez które ludzie [i to ci, którzy powinni się kochać!] odbierają sobie życie, są okrutnie banalne.
W 2021 roku podkarpacka Policja odnotowała 19 zabójstw i usiłowania zabójstwa. Nie był to więc wyjątkowo brutalny rok. Nie można powiedzieć, że pandemia wyzwoliła w ludziach to, co najgorsze. Dla porównania w 2020 roku doszło na terenie Podkarpacia do 11 zabójstw, w 2019 r. do 22, a w 2018 r. do 16. W ciągu ostatniej dekady, najbardziej tragicznie zapisał się rok 2013. Wówczas, w wyniku przestępstwa zabójstwa życie straciło w naszym województwie aż 28 osób. Dwa lata później, w 2015 roku, odnotowano natomiast 6 tak tragicznych zdarzeń.
Wskaźnik wykrywalności zabójstw na Podkarpaciu jest bardzo wysoki i wynosi rok do roku od 93,8 do 100 proc. Najsłabiej pod względem wykrywalności wypadł w ciągu ostatniej dekady rok 2017, kiedy to odnotowano w statystykach tylko 88,2 wykrywalności. Tamtego roku doszło w naszym regionie do 14 przestępstw kwalifikowanych z art. 148 Kodeksu karnego.

Nożownicy przodują w niechlubnym rankingu

Noże – kroją chleb i… odbierają życie. Nie tylko na Podkarpaciu, nie tylko w Polsce, ale także w wielkim Londynie i innych aglomeracjach. Nóż to narzędzie, którym najczęściej posługują się zabójcy. Zabójstwo dokonane przy pomocy broni, to nad Wisłą wciąż ułamek statystyk.
Przypomnijmy; zbrodnie, które wstrząsnęły Podkarpaciem w ubiegłym roku. 22 maja ranna 52-
-latka trafiła do szpitala. Dzień wcześniej, według policyjnych ustaleń, doszło do kłótni między konkubentami. 61-letni mieszkaniec Leska miał wówczas ugodzić partnerkę nożem. Później para miała się pogodzić, a mężczyzna opatrzył rany kobiety. W sobotę, 52-latka zaczęła czuć się coraz gorzej. Wówczas jej partner wezwał pogotowie. Niestety, mimo wysiłków lekarzy, kobieta zmarła w szpitalu. Mężczyzna usłyszał zarzut zabójstwa.

Zabił, oddał klucze i uciekł

W ten sam weekend doszło do innego tragicznego zdarzenia, tym razem w Rzeszowie w jednym z mieszkań przy ul. Kwiatkowskiego. – W sobotę około godz. 12.30, dyżurny rzeszowskiej komendy został zawiadomiony, że w jednym z mieszkań przy ul. Kwiatkowskiego, ujawniono ciało młodej kobiety, które znalazł właściciel wynajmowanego przez nią mieszkania. Skierowani na miejsce policjanci potwierdzili zgłoszenie i ustalili, że jest to 18-letnia mieszkanka województwa śląskiego. Lekarz pogotowia stwierdził jej zgon
– informowała wówczas Policja.
Jak ustalili policjanci, właściciel mieszkania wcześniej spotkał się z wynajmującym je 19-latkiem, w sprawie zaległego czynszu. W celu uregulowania należności razem pojechali do jednej z rzeszowskich galerii, gdzie miała przebywać współwynajmująca mieszkanie 18-latka. Tam mężczyzna przekazał klucze właścicielowi i uciekł. Ten wrócił do mieszkania i w środku znalazł ciało dziewczyny.
Policjanci ustalili rysopis podejrzewanego i rozpoczęli jego poszukiwania. Po dwóch godzinach, 19-letniego mieszkańca województwa śląskiego zatrzymali uczestniczący w poszukiwaniach policjanci z wydziału kryminalnego komendy wojewódzkiej.
W tym czasie w mieszkaniu, pod nadzorem prokuratora z Prokuratury Rejonowej dla miasta Rzeszów, pracowała policyjna ekipa dochodzeniowo-śledcza. Policjanci i prokurator przeprowadzili oględziny i zabezpieczyli ślady niezbędne do ustalenia szczegółowego przebiegu i okoliczności zdarzenia. Decyzją prokuratora ciało kobiety zostało zabezpieczone do badań sekcyjnych. 19-latek usłyszał zarzut zabójstwa.

Nie tylko mężczyźni zabijają

W niedzielę 15 sierpnia, około godz. 14.30, policjanci zostali wezwani na ulicę Olbrachta w Rzeszowie, gdzie miało dojść do ugodzenia nożem mężczyzny. Na miejscu, w domu jednorodzinnym, w którym wynajmowane są pokoje, policjanci znaleźli leżącego mężczyznę. Mimo udzielonej pomocy, jego życia nie udało się uratować. – Jak się okazało, 28-latek został ugodzony w szyję, najprawdopodobniej nożem. Na miejscu niezwłocznie rozpoczęto czynności, zmierzające do ustalenia szczegółowych okoliczności zdarzenia. Policjanci z grupy dochodzeniowo-śledczej i technicy kryminalistyki, pod nadzorem Prokuratora Rejonowego w Rzeszowie przeprowadzili oględziny i zabezpieczyli ślady. W czynnościach na miejscu uczestniczył biegły z zakresu medycyny sądowej – informowała KWP w Rzeszowie tuż po zdarzeniu.
Policjanci ustalili świadków zdarzenia oraz zatrzymali trzy osoby mogące mieć związek ze zdarzeniem. To mężczyźni w wieku 52 i 69 lat oraz 38-letnia znajoma zmarłego. Mężczyźni, w domu, gdzie doszło do zdarzenia, wynajmowali pokoje. Wszyscy byli pijani.
Jak ustalono, 38-latka podczas kłótni zadała mężczyźnie cios nożem w szyję. W wyniku odniesionych obrażeń, 28-latek zmarł. Prokurator przedstawił kobiecie zarzut zabójstwa, natomiast mężczyźni zostali przesłuchani w charakterze świadków.

Zabił ojca, wcześniej sam próbował się zabić

Kolejna z tragedii, o której pisaliśmy w Super Nowościach w ubiegłym roku, miała miejsce w Zabrniu pod Tarnobrzegiem. Ciało 58-latka znaleziono w jednym z domów w tej miejscowości. – 11 września, około godz. 20, policjanci zostali wezwani do miejscowości Zabrnie, w gminie Grębów, gdzie miało dojść do ugodzenia nożem mężczyzny. Na miejscu, w domu jednorodzinnym, mundurowi znaleźli leżącego na podłodze rannego mężczyznę. Na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego, lecz mimo udzielonej pomocy, jego życia, nie udało się uratować – informowała tuż po zdarzeniu podinsp. Beata Jędrzejewska-Wrona, rzecznik tarnobrzeskiej Policji.
– 58-latek został ugodzony nożem, w klatkę piersiową przez swojego 25-letniego syna. Do zdarzenia doszło podczas kłótni, jaka się między nimi wywiązała. Sprawca po zdarzeniu uciekł, ale dość szybko został zatrzymany.
– Kryminalni zatrzymali 25-latka, na terenie gminy Grębów. Był nietrzeźwy. Badanie urządzeniem wykazało u niego 2,30 promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Prokurator przedstawił młodemu mężczyźnie zarzut zabójstwa.
Jak się później okazało, 25-latek zaledwie kilka dni wcześniej próbował popełnić samobójstwo. To, czy miało to związek z relacjami z ojcem, ustalane jest przez prokuraturę.

Zadźgana na ulicy

Do wstrząsającego zdarzenia doszło także 10 grudnia przed blokiem przy ulicy Czudeckiej w Rzeszowie. Jak wynika z dotychczasowych ustaleń policji, tego dnia doszło tu do zabójstwa. Sprawcą przestępstwa był znajomy ofiary. 42-latek tuż przed zdarzeniem przyjechał pod jej blok i zadał jej kilka ciosów nożem, powodując obrażenia, skutkujące śmiercią 47-latki. Policjanci ustalili, że 42-latek był wcześniej wielokrotnie karany za inne przestępstwa. W tej sprawie usłyszał zarzut zabójstwa i został aresztowany na trzy miesiące.

Syn odpowie za śmierć matki

Kolejna ze zbrodni odnotowana przez podkarpacką Policję w 2021 roku miała miejsce w Osobnicy w pow. jasielskim. Doszło do niej także 10 grudnia.
– Po godz. 19, dyżurny jasielskiej policji otrzymał zgłoszenie o znalezieniu ciała kobiety w domu jednorodzinnym w Osobnicy. Na miejscu zdarzenia policjanci z grupy dochodzeniowo-śledczej, pod nadzorem prokuratora wraz z biegłym lekarzem sądowym, wykonali oględziny i zabezpieczyli ślady niezbędne do ustalenia okoliczności i szczegółowego przebiegu zdarzenia – informowała w grudniu jasielska Policja.
W sprawie śmierci 71-latki zatrzymany został 45-letni syn kobiety. W Prokuraturze Rejonowej w Jaśle mężczyzna usłyszał zarzut zabójstwa. Na wniosek prokuratury, sąd zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.
Jak krótko podsumować ten tragiczny raport? Najtrafniej będzie chyba tak, że przychodzimy na ten świat z niczym i odchodzimy z niczym. Po drodze kłócimy się jednak o wszystko i coraz trudniej nam się dogadać i niestety dochodzi do tragedii, które nie powinny mieć miejsca w domach – wśród ludzi, którzy tworzą rodziny i związki.

Małgorzata Rokoszewska

11 Responses to "Zabójcy żyją między nami"

Leave a Reply

Your email address will not be published.