
BMW, którym feralnego dnia jechała czwórka znajomych, było technicznie sprawne. Biegły wykluczył, że to stan samochodu był przyczyną wypadku. 24 lipca auto wypadło z drogi i roztrzaskało się o drzewo, kierowca i pasażer zginęli na miejscu, dwie pasażerki odniosły poważne obrażenia.
Do tragicznego wypadku doszło 24 lipca około godziny 23 w Jabłonicy Polskiej (powiat brzozowskich). Z nieustalonych dotąd przyczyn osobowe BMW, którym jechała czwórka młodych ludzi, wypadło z drogi i uderzyło w przydrożne drzewo. Na miejscu zginął 22-letni Mateusz, który tego wieczoru siedział za kierownicą i 20-letni Wojtek. Dwie 20-latki: Agnieszka i Arianna, odniosły bardzo poważne obrażenia i trafiły do szpitali. Ich życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo.
Przyczyny i okoliczności tej tragedii wyjaśnia Prokuratura Rejonowa w Brzozowie. Śledztwo zostało wszczęte z artykułu 177 paragraf 2 i dotyczy spowodowania wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym. W sprawie został powołany szereg biegłych. – Pierwszą opinię już mamy. Biegły, który badał samochód orzekł, że w chwili wypadku był on sprawny technicznie – mówi nam prokurator prowadzący sprawę Zbigniew Piskozub, szef prokuratury rejonowej w Brzozowej. – To wyklucza więc hipotezę, że do wypadku mogła doprowadzić awaria pojazdu.
Zabójcza prędkość?
Biegły z zakresu wypadków drogowych m.in. na podstawie śladów hamowania będzie próbował ustalić prędkość, z jaką poruszał się samochód. Wiadomo, że licznik w samochodzie zatrzymał się na prędkości 80 km/h, ale jak zaznacza prokurator trzeba wziąć pod uwagę, że po tym jak pojazd wypadł z drogi, uderzył w drzewo i stoczył się do wąwozu stopniowo wytracał prędkość. Dozwolona w tym miejscu prędkość wynosi 70 km/h na godzinę. Jak relacjonuje prokurator, do wypadku doszło za wzniesieniem, na którym jest zakręt. Wiedzie do niego długa prosta. Warunki drogowe w dniu wypadku były bardzo dobre, jezdnia była sucha, nawierzchnia na tym odcinku drogi jest równa, pobocza zabezpieczone barierkami.
Co wykazała sekcja?
30 lipca odbyła się sekcja zwłok zmarłych 22- i 20-latka. Podczas badania została im pobrana krew do badań na zawartość alkoholu i innych substancji psychoaktywnych w organizmie. – Protokoły i wyniki badań powinniśmy otrzymać w najbliższych dniach – mówi nam prokurator. Do biegłych została przesłana także dokumentacja medyczna ze szpitali, w których leczone były ranne w wypadku Arianna i Agnieszka. Obie zostały poważnie ranne w wypadku. Podczas niego miały zapięte pasy. Obie zostaną wkrótce przesłuchane, ich stan zdrowia dopiero teraz na to pozwala.
Biegły zrekonstruuje wypadek
W sprawie zostanie powołany także biegły z zakresu ruchu drogowego i rekonstrukcji wypadków drogowych, który na podstawie wszystkich zebranych materiałów zrekonstruuje tragiczne w skutkach zdarzenie i określi, co było jego bezpośrednią przyczyną. – Ta opinia będzie miała dla sprawy kluczowe znaczenia – podkreśla prokurator Zbigniew Piskozub.
Martyna Sokołowska



One Response to "Zabójcza prędkość?"