Zabójczy grzyb lada dzień może być w Polsce

Supergrzyb roznosi się w szalonym tempie. Najczęstszym źródłem zakażeń grzybami z rodzaju Candida w Polsce jest gatunek Candida albicans. Coraz częściej z przypadków klinicznych izolowane są również inne gatunki, m.in. oporne na leki przeciwgrzybicze gatunki: Candida glabrata i Candida krusei, a także Candida parapsilosis czy Candida tropicalis. Fot. Archiwum

Ten nowy gatunek drożdżaka w ciągu ostatnich lat pojawił się już w: Hiszpanii, Niemczech, Norwegii i Wielkiej Brytanii. W tym ostatnim kraju z powodu zakażenia C. auris zmarło 60 osób. W kraju nie odnotowano jeszcze przypadków zakażenia C. auris, ale, jak piszą w swojej pracy naukowej Dominika Grondalska i Wioletta Kmieciak z Zakładu Mikrobiologii Farmaceutycznej i Diagnostyki Mikrobiologicznej UM w Łodzi, „ze względu na szybkie, międzykontynentalne rozprzestrzenianie się C.auris, należy wziąć pod uwagę prawdopodobne ryzyko jego transmisji także do Polski”.

Szacuje się, że na świecie zmarło ok. 60 proc. pacjentów zakażonych tym gatunkiem drożdżaka. Grzyb charakteryzuje się wysoką przeżywalnością na skórze i zdolnością do długotrwałego przeżycia w środowisku szpitalnym, ponieważ jest odporny na działanie wielu preparatów dezynfekujących. Tak jak w przypadku innych grzybic, na zarażenie najbardziej narażone są osoby długo hospitalizowane, przyjmujące długotrwale antybiotyki, osoby cierpiące na przewlekłe choroby lub mające obniżoną odporność, np. zakażeni COVID-19.

Po wirusach przyszły grzyby

O grzybicach atakujących chorych na COVID-19 i ozdrowieńców słyszymy od kilku tygodni. W połowie maja z Indii zaczęły napływać informacje o mukormykozie, potocznie zwanej „czarnym grzybem”, atakującej chorych na COVID-19. Później przypadki mukormykozy zgłoszono również w Pakistanie, Rosji, Bangladeszu, Iraku. Jak to się zaczęło? W połowie maja indyjscy lekarze zauważyli, że coraz więcej pacjentów zgłasza się z problemami, jakich jeszcze podczas pandemii nie widzieli. Oprócz typowych objawów duszności czy gorączki, ludzie skarżyli się na bóle głowy, ucisk za kośćmi policzkowymi i wokół oczu. Jak pisał scientificamerican.com, „czarny grzyb” atakował zatoki, kości twarzy, mózg. Pacjenci kaszleli krwią. W niektórych przypadkach powstrzymanie infekcji wymagało usunięcia oczu czy kości szczęk. Objawy te wywoływały zarodniki grzybów zwanych mucormycetes. Występują one w glebie i rozkładającej się materii organicznej (liściach, owocach, warzywach czy oborniku). Kiedy choroba nie jest leczona lub kuracja jest niewłaściwa, śmiertelność sięga nawet 50 proc.

Teraz atakuje „supergrzyb”

Niestety, na „żółtym grzybie” lista się nie kończy. Naukowcy z Brazylii ostrzegają przed odpornym na leki „supergrzybem” powodującym „tysiące dziwnych infekcji na całym świecie”. Zagrożeniem, o którym mówią uczeni jest właśnie Candida auris, jeden z gatunków grzyba Candida. Wiadomo, że drożdżak ten może wywoływać inwazyjne kandydozy, w których zakażony jest krwiobieg, centralny układ nerwowy oraz narządy wewnętrzne. Patogen ten już wcześniej obserwowano w placówkach opieki zdrowotnej, szczególnie na OIOM-ach. C. auris po raz pierwszy opisano w 2009 r. – po odkryciu go w kanale słuchowym 70-letniej kobiety w Tokio. W ciągu ostatniej dekady tajemnicze drożdżaki zostały zgłoszone u pacjentów z kilkudziesięciu krajów świata, infekując ponad 4,7 tys. osób. Co gorsza, obecna sytuacja pandemiczna stworzyła wyjątkowo korzystne warunki do rozwoju tego patogenu. „Wygląda na to, że niektóre szpitale pełne pacjentów z COVID-19 mających osłabiony układ odpornościowy, zapewniły podatny grunt dla zakorzenienia się „supergrzyba” – zaznacza iflscience.com.
Dlaczego Candida auris to „supergrzyb”? Ponieważ infekcja wywołana tym drożdżakiem jest bardzo trudna w leczeniu. Okazało się bowiem, że w wielu przypadkach grzyb Candida auris jest odporny na wszystkie trzy główne klasy leków przeciwgrzybiczych. W związku z tym faktem amerykańska agencja rządowa Centers for Disease Control and Prevention (CDC) określiła Candida auris jako „poważne globalne zagrożenie dla zdrowia”.

Anna Moraniec

2 Responses to "Zabójczy grzyb lada dzień może być w Polsce"

Leave a Reply

Your email address will not be published.