
PIŁKA NOŻNA. II LIGA. Klubom zachodniej Polski nie brakuje pieniędzy ani znanych nazwisk. Pracują tam choćby Jerzy Brzęczek i Marek Koniarek.
Półmetek rundy jesiennej w nowej II lidze należy do drużyn z grupy zachodniej -w tabeli zajmują miejsca od 1 do 5. Czy zatem kluby ze wschodniej części Polski zostaną zepchnięte w cień? – Różnica w umiejętnościach u piłkarzy duża nie jest. Na Śląsku czy Opolszczyźnie mają jednak więcej pieniędzy i mogą zatrudniać graczy z bogatą przeszłością – zauważa Jaromir Wieprzęć, trener Stali Stalowa Wola.
Zielono-czarni nie mają najlepszych wspomnień z potyczek z klubami leżącymi na zachód od Wisły. Stalowcy wygrali z Rozwojem Katowice, a z Częstochowy i Rybnika wrócili bez punktów i z bagażem czterech goli. – Takie są liczby, ale rzeczywistość jest dużo bardziej złożona. Z Rozwojem rozegraliśmy słabiutkie zawody, nad Rakowem dominowaliśmy. Futbol często bywa przewrotny – tłumaczy Wieprzęć. Jednocześnie przyznaje, iż w piłce nożnej na tamtym terenie krążą większe pieniądze.
Hardzi i bogatsi
– Rakowowi czy Energetykowi ROW Rybnik możemy pozazdrościć organizacji i stabilnej sytuacji finansowej. Większe pieniądze to większa możliwość na zatrudnienie zawodnika grającego do niedawna w wyższej lidze, nawet ekstraklasie. Nie bez znaczenia jest też sama „miejscówka”. Śląsk czy Zagłębie Dąbrowskie to wielkie skupiska ludności, mnogość klubów. Prościej namówić piłkarza do zmiany barw, gdy ten nie musi się przeprowadzać. My bierzemy chłopaka z drugiego krańca Polski i musimy zapewnić mu wikt i opierunek. Siłą rzeczy ponosimy większe koszty – podkreśla – W piłkę gramy nie gorzej od tych z zachodu, choć brakuje nam śląskiej hardości. Walcząc bark w bark przegrywamy – dodaje.
Olimpijczyk pod Jasną Górą
Pod lupę wzięliśmy kluby zajmujące w tabeli miejsca od 1 do 5. Pozbawieni głośnych nazwisk są tylko Błękitni Stargard Szczeciński. Dyrektorem Rozwoju jest Marek Koniarek, były znakomity napastnik, wybrany do najlepszej „11” w dziejach GKS Katowice i Widzewa Łódź. Trenerem Rakowa jest Jerzy Brzęczek, były pomocnik reprezentacji, srebrny medalista igrzysk olimpijskich z Barcelony (1992). W zespole znajduje się też jego syn, 18-letni Robert. ROW prowadzi Marcin Prasoł, były asystent Adama Nawałki w Górniku Zabrze. W klubie ze szczupakiem w herbie trzech zawodników ma na koncie ponad 550 występów w ekstraklasie i wcale nie odcinają kuponów od dawnej sławy. Dawid Jarka i Mariusz Muszalik strzelili już po 2 gole. Najbardziej utytułowany klub Zachodu – Zagłębie Sosnowiec, zajmuje miejsce w środku tabeli, ale celem jest awans. Po to zresztą sprowadzano do miasta Jana Kiepury i Władysława Szpilmana Sebastiana Dudka, pomocnika mogącego z powodzeniem grać w ekstraklasie, ponoć najlepiej opłacanego piłkarza II ligi.
Kluczbork familijny
Na czele stawki znajduje się mało znany kibicom na Podkarpaciu MKS Kluczbork. Drużyna z Opolszczyzny zdobyła 19 punktów na 24 możliwe. W Kluczborku grają m.in. Jakub Grzegorzewski i Marcin Nowacki, w klubie nie ma wielkiego ciśnienia na awans, choć nowych wyzwań nikt się tam nie boi. – Znamy pierwszą ligę, niedawno tam występowaliśmy – przypomina Marcin Szecel, redaktor serwisu mkskluczbork.pl. – W naszym klubie zawodnicy nie zarabiają kokosów, ale pieniądze otrzymują na czas. MKS może liczyć na wsparcie z urzędu miasta i całkiem licznej rzeszy sponsorów. U nas jest lokalnie, niemalże rodzinnie. Atmosfera udziela się choćby menedżerom, którzy chętnie pojawiają się na kluczborskim stadionie. Stąd do większego futbolu trafiali choćby Maciej Wilusz (dziś Lech Poznań – red.) czy Patryk Tuszyński (Jagiellonia Białystok).
Szecer nie podpisałby się pod tezą, że w tym sezonie gra o najwyższe laury będzie wewnętrzną sprawą drużyn zachodu. – Owszem, słyszeliśmy przed połączeniem, że grupa wschodnia jest słabsza od zachodniej, ale takie opinie nie są wiarygodne. Mało kto był w stanie ocenić rzeczywisty potencjał klubów Mazowsza, Podkarpacia czy Małopolski – argumentuje.
Jak zwykle wszystko wyjdzie w praniu, czyli na boisku. A tutaj nasi na razie przegrywają. Stal Mielec na drużynach z zachodu nie zdobyła nawet punktu, Stal Stalowa Wola wywalczyła trzy „oczka” na 9 możliwych. Najlepiej wiedzie się Siarce, która pokonała Rozwój i zremisowała z ROW-em i Kluczborkiem.
Tomasz Szeliga


