
PLUSLIGA. Mistrzowie Polski ligę zainaugurują meczem z AZS Olsztyn – rywalem niżej notowanym, ale groźnym.
W sobotę w hali na Podpromiu meczem z Indykpolem AZS Olsztyn mistrzowie Polski oficjalnie zainaugurują sezon 2012/2013 PlusLigi. – Zrobimy wszystko, żeby zacząć rozgrywki od zwycięstwa – zapowiada kapitan Asseco Resovii, Olieg Achrem.
Zespół z Olsztyna, który w poprzednim sezonie zajął ostatnie miejsce w Pluslidze, przystępuje do nowego sezonu z mocno odmłodzonym składem i nowym szkoleniowcem (Radosław Panas). Przed rozpoczęciem sezonu ze składu Indykpolu wypadł bułgarski przyjmujący, Metodi Ananiew, który przed dwoma tygodniami doznał poważnej kontuzji (jest już po operacji rekonstrukcji ścięgna Achillesa i czeka go teraz wielomiesięczna rehabilitacja). W jego miejsce zakontraktowano 21-letniego reprezentanta Brazyli juniorów, Rafaela Batista Da Silvę.
Bez ciśnienie na sukces
W Olsztynie nie ma zbyt dużych oczekiwań co do nowego sezonu. – Chłopaki są młodzi, ale z ogromnymi talentami – mówi hiszpański rozgrywający AZS-u, Guillermo Hernán. – Oczywiście potrzebują dużo cierpliwości i spokoju, by dojrzeć do prawdziwej gry w PlusLidze, ponieważ poziom niektórych zawodników i drużyn jest bardzo wysoki, dlatego też będzie im na pewno ciężko. Jako kapitan postaram się im pomóc – zapowiada Hiszpan.
Resovia będzie się pilnować
Mistrzowie Polski są zdecydowanym faworytem sobotniego pojedynku, ale nie zmierzają lekceważyć rywala. – Z takimi drużynami jak Olsztyn gra się ciężko, bo one przyjeżdżając do teoretycznie mocniejszego przeciwnika i nie mają nic do stracenia, tym bardziej, że to inauguracja ligi. Mogą zaryzykować mocno, a to zawsze utrudnia grę. Na tym etapie jednak musimy bardziej patrzeć na swoją grę. Taktyka schodzi na drugi plan, musimy pilnować tego co mu mamy grać – mówi trener Asseco Resovii, Andrzej Kowal, który do dyspozycji ma wszystkich zawodników oprócz Piotra Nowakowskiego. – Trudno przewidzieć kiedy wróci – mówi Kowal i dodaje. – Achrem i Kovacević trenują już normalnie i będą mogli zagrać, choć na pewno nie na 100 procent swoich możliwości.
ASSECO RESOVIA – AZS
Sobota, godz. 14.30
Rafał Myśliwiec


