
KUPNO, KOLBUSZOWA. Sfinansowana za pieniądze podatników i wydana przez Miejską i Powiatową Bibliotekę Publiczną w Kolbuszowej monografia poświęcona miejscowościom Kupno i Poręby Kupieńskie wywołuje kontrowersje. A dotyczą one Juliana Kłody (54 l.).
– W tej książce są nieprawdziwe dane. Pominięto czteroletni okres mojej pracy w Radzie Miejskiej w Kolbuszowej (lata 2006-10 – przy red.). Jak mam uwierzyć w podaną w tej publikacji historię, jak z teraźniejszych czasów są zafałszowane dane ? Ciekawy jestem ile taka książka kosztowała nas podatników – irytował się na forum rady Kłoda.
Andrzej Jagodziński (59 l.), dyrektor MiPBP w Kolbuszowej, tłumaczył, że książka powstała na zlecenie rad sołeckich obu wsi: – Ja narzuciłem tylko powstanie jednej publikacji poświęconej obu tym miejscowościom, bo wcześniej planowano powstanie dwóch pozycji – zaznaczył. – Autor książki wielokrotnie spotykał się z mieszkańcami, zbierał od nich informacje. Osobiście uczestniczyłem w tych spotkaniach. I jestem przekonany, że wszystkie materiały, które mieszkańcy dostarczyli, zostały uwzględnione w tej publikacji.
– Jeżeli pan radny wskaże, że ta książka kogoś obraża, to przyjmuję to do siebie. Ale jeżeli czegoś nie ma, to jest to kwestia obiektywna. Autor wtedy fałszuje historię, jeśli on ma dokument, i go pominie, albo napisze inaczej. A więc mówienie w tym przypadku o zafałszowywaniu jest dla nas krzywdzące. Jeżeli coś zostało pominięte, to proszę napisać, sprostujemy w miesięczniku Ziemia Kolbuszowska – proponował Jagodziński.
pg



One Response to "Zafałszowana historia Kupna?"