Zagadkowa A�amigA�A?wka kryminalna Podkarpacia znajdzie finaA� w sA�dzie

Poszukiwania ciaA�a Haliny G. prowadzone przez policjantA?w w 2014 roku. Fot. Archiwum
Poszukiwania ciaA�a Haliny G. prowadzone przez policjantA?w w 2014 roku. Fot. Archiwum

JASA?O. CiaA�a Haliny G. do dzisiaj nie udaA�o siA� odnaleA?A�, a pikanterii sprawie dodaje fakt, A?e uwaA?any przez prokuraturA� za jej zabA?jcA� Janusz G. pozostaje na wolnoA�ci.

Po niemal 4 latach zakoA�czyA�o siA� A�ledztwo w gA�oA�nej i niezwykle tajemniczej sprawie zaginiA�cia 52-letniej Haliny G., pracownicy oddziaA�u ratunkowego jasielskiego szpitala. DziA� prokuratura ma juA? pewnoA�A�, A?e za a�zznikniA�ciema�? kobiety stoi jej byA�y mA�A?, ktA?ry miaA� jA� zamordowaA�, nastA�pnie wywieA?A� gdzieA� ciaA�o i je ukryA�. 56-letni Janusz G. uparcie nie przyznaje siA� do winy, nabraA� teA? wody w usta, a ciaA�a 52-latki pomimo licznych prA?b wciA�A? nie udaA�o siA� odnaleA?A�. – Zebrane w toku A�ledztwa dowody jednoznacznie wskazujA�, A?e oskarA?ony dopuA�ciA� siA� zabA?jstwa Haliny G. – sA�yszymy w kroA�nieA�skiej prokuraturze. Ale czy wystarczA� one do skazania mA�A?czyzny? To bA�dzie jedna z najtrudniejszych spraw kryminalnych, z jakimi w ostatnich latach do czynienia miaA� wymiar sprawiedliwoA�ci na Podkarpaciu.

ZaginiA�cie Haliny G. to jedna z najbardziej zagadkowych i elektryzujA�cych spraw w minionych latach, a zarazem jedna z najtrudniejszych i najbardziej skomplikowanych spoA�rA?d tych, z ktA?rymi przyszA�o siA� zmierzyA� najpierw jasielskim A�ledczym, a nastA�pnie prokuratorom z kroA�nieA�skiej a�zokrA�gA?wkia�?. Nic dziwnego, A?e wielowA�tkowe postA�powanie, w ktA?rym nawet do dzisiaj wciA�A? pozostaje wiele pytaA�, na ktA?re brak odpowiedzi, trwaA�o tak dA�ugo. Po niemal 4 latach znajdzie ono jednak nareszcie swA?j finaA� w sA�dzie.

Aslady krwi w korytarzu i w A�azience
Halina G. zaginA�A�a w nocy z wtorku na A�rodA� – z 5 na 6 sierpnia 2014 r. PolicjantA?w o tym fakcie poinformowaA� jej syn, ktA?ry w A�rodA� okoA�o godziny 16 przyszedA� do domu i nie zastaA� w nim kobiety, tylko zauwaA?yA� A�lady krwi. Krew znajdowaA�a siA� w dwA?ch korytarzach, a pojedyncze krople byA�y teA? w A�azience. Co zastanawiajA�ce, nie byA�o A�ladA?w wA�amania, z domu teA? nic nie zginA�A�o. W jasielskiej prokuraturze ruszyA�o A�ledztwo. Pierwsze podejrzenia padA�y wA?wczas na Janusza G., byA�ego mA�A?a kobiety, ktA?ry nie pozostawaA� z niA� w dobrych relacjach. MaA�A?onkowie spierali siA� o podziaA� majA�tku, a 56-latek, ktA?ry prowadziA� w JaA�le skup zA�omu, dwa lata wczeA�niej zostaA� skazany za zranienie Haliny G. noA?em. ZasA�dzono wA?wczas wobec niego rA?wnieA? zakaz zbliA?ania siA� do kobiety na odlegA�oA�A� nie mniejszA� niA? 50 m. Policjanci przeszukali samochA?d naleA?A�cy do Janusza G. W jego fordzie transicie znaleziono A�lady krwi, a analiza potwierdziA�a, A?e byA�a to krew 52-latki. OkazaA�o siA� rA?wnieA?, A?e telefon mA�A?czyzny logowaA� siA� w pobliA?u domu Haliny G. w dniu jej zaginiA�cia.

ByA�y mA�A? pielA�gniarki usA�yszaA� zarzut zabA?jstwa (zostaA� na taki zmieniony, bo pierwotnie ciA�A?yA� na nim zarzut uwiA�zienia Haliny G. ze szczegA?lnym udrA�czeniem i naruszenia miru domowego) i trafiA� do aresztu tymczasowego, w ktA?rym spA�dziA� niemal 10 miesiA�cy. Od samego poczA�tku 56-latek nie przyznawaA� siA� do tego, jakoby miaA� siA� widzieA� z byA�A� A?onA�, uparcie przekonywaA� teA? A�ledczych, A?e nie ma nic wspA?lnego z jej zaginiA�ciem. Ostatecznie decyzjA� sA�du w JaA�le mA�A?czyzna zostaA� wypuszczony na wolnoA�A�, na ktA?rej pozostaje do dzisiaj. OtrzymaA� wA?wczas jedynie zakaz opuszczania kraju i od tego czasu musiaA� 3 razy w tygodniu stawiaA� siA� na komendA� policji. ChoA� w 2015 r. A�ledztwo zbliA?aA�o siA� juA? do koA�ca i wydawaA�o siA�, A?e skierowanie aktu oskarA?enia do sA�du nastA�pi juA? niebawem, niespodziewanie zostaA�o ono przeniesione do SA�du OkrA�gowego w KroA�nie. – Jasielska prokuratura skupiA�a siA� na zabA?jstwie kobiety i Januszu G., a my chcemy sprawdziA� inne wA�tki w tej sprawie – tA�umaczyA� nam wA?wczas Janusz Ohar z Prokuratury OkrA�gowej w KroA�nie. Nieoficjalnie mA?wiono wA?wczas wA�rA?d kroA�nieA�skich A�ledczych, A?e materiaA� zgromadzony przez jasielskA� prokuraturA� byA�, delikatnie mA?wiA�c, za sA�aby, A?eby moA?na byA�o cokolwiek zarzuciA� Januszowi G. 14 obszernych tomA?w akt sprawy trafiA�o wA?wczas do Krosna.

Co siA� staA�o z ciaA�em Haliny G.?
Przez caA�y ten czas trwaA�y usilne poszukiwania zwA�ok Haliny G., ktA?re wedA�ug przypuszczeA� A�ledczych najprawdopodobniej mogA�y zostaA� poA�wiartowane i gdzieA� ukryte. W pierwszej kolejnoA�ci przeszukano skA�ad zA�omu przy ul. FloriaA�skiej w JaA�le naleA?A�cy do Janusza G. PadA�o podejrzenie, A?e ciaA�o mogA�o zostaA� schowane w kanaA�ach pod zA�omowiskiem lub gdzieA� zabetonowane. Pomimo wielokrotnie podejmowanych prA?b odszukania zwA�ok, A�ciA�gniA�cia nawet georadaru z GdaA�ska do spenetrowania znajdujA�cych siA� pod skA�adem tuneli i kanaA�A?w, ciaA�a nie odnaleziono. ZwA�ok zaginionej pielA�gniarki bezskutecznie szukali takA?e policjanci z Berlina z psami szkolonymi do tropienia ciaA� i zapachu krwi. Wszystko to na prA?A?no.

W tA� tajemniczA� sprawA� wA�A�czyA� siA� nawet – na proA�bA� rodziny kobiety detektyw Krzysztof Rutkowski, ktA?ry spotkaA� siA� z Januszem G., gdy ten przebywaA� jeszcze w areszcie. Detektyw nie doprowadziA� jednak do przeA�omu, a podejrzany 56-latek wciA�A? milczaA� jak zaklA�ty.

Akt oskarA?enia trafiA� juA? do sA�du
ChoA� wydawaA�o siA�, A?e prokuratorskie A�ledztwo ciA�gnA�A�o siA� bA�dzie w nieskoA�czonoA�A�, nieoczekiwanie w ubiegA�ym tygodniu nastA�piA� finaA� tej sprawy. Akt oskarA?enia przeciwko Januszowi G. zostaA� wysA�any do SA�du OkrA�gowego w KroA�nie. MA�A?czyzna odpowie teraz przed sA�dem za zamordowanie Haliny G. i zA�amanie zakazu zbliA?ania siA� do niej. a�� Janusz G. zostaA� oskarA?ony o to, A?e 5 sierpnia 2014 r. dziaA�ajA�c w zamiarze bezpoA�rednim pozbawienia A?ycia pokrzywdzonej i niestosujA�c siA� do zakazu zbliA?ania siA� do niej, wszedA� do jej domu i tam zaatakowaA� jA�, zadajA�c jej co najmniej jeden cios ostrym narzA�dziem najprawdopodobniej noA?em, co skutkowaA�o zgonem kobiety, a nastA�pnie wywiA?zA� ciaA�o pokrzywdzonej i ukryA� w nieustalonym miejscu – mA?wi prok. Beata Piotrowicz, rzecznik Prokuratury w KroA�nie. – Pomimo szeroko zakrojonych prowadzonych w trakcie A�ledztwa poszukiwaA� do dziA� nie udaA�o nam siA� odnaleA?A� ciaA�a poszkodowanej. Niemniej jednak zebrane w toku A�ledztwa dowody w sposA?b jednoznaczny wskazujA� A?e oskarA?ony dopuA�ciA� siA� zarzuconego mu czynu. Naszym zdaniem, zebrany materiaA� dowodowy w peA�ni uzasadnia skierowanie aktu oskarA?enia do sA�du, ale oczywiA�cie najistotniejszy etap postA�powania, czyli proces dopiero przed nami – dodaje.

ChoA� nie ma ciaA�a Haliny G., a gA�A?wny podejrzany milczy, proces nie bA�dzie, jak siA� wydawaA�o poszlakowy. – Odnalezienie ciaA�a nie jest warunkiem koniecznym, aA?eby przypisaA� czyn i winA� sprawcy. Proces poszlakowy jest wtedy, kiedy z dowodA?w bocznych wyciA�gane sA� wnioski co do dowodu gA�A?wnego. My w toku postA�powania zabezpieczyliA�my szereg innych dowodA?w, ktA?re dajA� postawA� do postawienia takiego zarzutu – wyjaA�nia prok. Piotrowicz.

Janusz G. bA�dzie odpowiadaA� w procesie z wolnej stopy. Dlaczego pomimo ciA�A?A�cego na nim tak powaA?nego zarzutu oskarA?ony od kilku lat chodzi na wolnoA�ci? – dopytujemy w prokuraturze. – Nie byA�o A?adnych okolicznoA�ci, ktA?re A�wiadczyA�yby o utrudnianiu przez niego postA�powania, dlatego A�rodek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania zostaA� zamieniony na wolnoA�ciowe A�rodki. Zakaz opuszczania kraju i dozA?r policji w dalszym ciA�gu sA� wobec niego stosowane – dodaje.

Termin rozpoczA�cia procesu Janusza G. nie jest jeszcze znany.

Katarzyna Szczyrek

4 Responses to "Zagadkowa A�amigA�A?wka kryminalna Podkarpacia znajdzie finaA� w sA�dzie"

Leave a Reply

Your email address will not be published.