
TARNOBRZEG. Policjanci wyjaśniają okoliczności wczorajszego wypadku, do którego doszło w pobliżu budynku Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu w trakcie akcji policji i straży pożarnej wezwanej do alarmu bombowego.
Do wypadku drogowego doszło w poniedziałek przed godz. 16 przy zjeździe z ronda Solidarności w Tarnobrzegu.
– Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 21-latek kierujący fiatem seicento, zjeżdżając z ronda, nie zachował bezpiecznej odległości od poprzedzającego go pojazdu i najechał na tył hondy accord. W wyniku zderzenia obrażeń ciała doznała kierująca hondą, 41-letnia kobieta – informuje podinsp. Beata Jędrzejewska-Wrona, rzecznik tarnobrzeskiej policji.
Niewykluczone, że kierowca seicento zagapił się na to, co działo się przed budynkiem tarnobrzeskich sądów i prokuratur. W czasie, gdy doszło do wypadku, tuż obok ronda trwała bowiem akcja związana z zabezpieczeniem podejrzanej przesyłki, która tego dnia dotarła do biura podawczego sądu. Około godz. 11.15 w sądzie otwarto list z sypką substancją i informacją o podłożeniu w budynku ładunków wybuchowych. Wzdłuż ulicy zaparkowanych było wiele samochodów policji i straży, a przed wejściem do sądu rozbity był specjalny namiot.
Poszkodowana w wypadku kobieta została przewieziona do szpitala w Tarnobrzegu. Kierujący fiatem nie ucierpiał w zdarzeniu.
Funkcjonariusze pracujący na miejscu wypadku zabezpieczyli materiał dowodowy pozwalający na szczegółowe wyjaśnienie okoliczności tego zdarzenia.
mrok


