
Makabryczna zbrodnia we wsi Zdziechowice Drugie koło Stalowej Woli. Na terenie domu i posesji należącej do 32-latka policja odkryła poćwiartowane części ciała 66-letniej kobiety. Oprócz właściciela posesji, w sprawie zatrzymano także drugiego mężczyznę.
W Zdziechowicach w gminie Zaklików w powiecie stalowowolskim od kilku dni nie mówi się o niczym innym. Nigdy nie doszło tu do takiej tragedii, a dramat, który ujrzał światło dzienne w minionym tygodniu, zapadnie w pamięci mieszkańców tej niewielkiej miejscowości na długie lata.
Wiadomość o znalezieniu m.in. rozczłonkowanego korpusu kobiety zmroziła lokalną społeczność. Koszmar, odkryty przez policję w miniony wtorek, rozegrał się na terenie posesji 32-letniego Romana S. Policjanci odwiedzili ten dom, gdyż bliscy kobiety nie mieli z nią kontaktu od około dwóch tygodni, a z informacji, które uzyskali wynikało, że 66-latka mogła przebywać u mieszkańca Zdziechowic.
Dom 32-latka nie należał do spokojnych. Z relacji sąsiadów wynika, że często odbywały się u niego libacje alkoholowe i dochodziło do awantur. Bywała w nim także 66-letnia Jadwiga K. Była tu także 9 stycznia br.
Policjanci pod nadzorem prokuratora pracowali na terenie posesji Romana S. w sumie trzy dni. W tym czasie znaleziono na terenie domu i obok niego części rozczłonkowanego ciała 66-latki.
Jak wynika z dotychczasowych ustaleń, kobieta miała zostać pobita 9 stycznia br. W wyniku aktu przemocy 66-latka zmarła. 32-letni Roman S. nawet jeśli nie planował zbrodni, to postanowił ukryć fakt śmierci znajomej poprzez rozczłonkowanie jej ciała i ukrycie go. Część ciała kobiety miał spalić w domowym piecu. Policjanci zabezpieczyli odnalezione fragmenty ciała i kości, a także inne dowody mające odpowiedzieć na pytanie, jak doszło do śmierci denatki i co stało się z jej ciałem po śmierci.
Śledztwo w sprawie tragedii prowadzi Prokuratura Rejonowa w Stalowej Woli. Zarzuty usłyszało dwóch mężczyzn. 32-letni Roman S. odpowie za spowodowanie 9 stycznia br. u 66-letniej Jadwigi K. ciężkiego uszczerbku na zdrowiu skutkującego jej śmiercią oraz za zbezczeszczenie jej zwłok. Drugi z zatrzymanych, 54-letni Piotr K., usłyszał zarzut zaniechania powiadomienia organów ścigania o przestępstwie spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Mężczyzna miał prawdopodobnie wiedzę, że między Jadwigą K. i Romanem S. doszło do kłótni, która zakończyła się pobiciem kobiety. O tym, co się z nią potem stało, miał nie wiedzieć, tak wynika przynajmniej z postawionego mu zarzutu.
W miniony piątek, 22 stycznia, stalowowolska prokuratura skierowała do Sądu Rejonowego w Stalowej Woli dwa wnioski o tymczasowe aresztowanie Romana S. i Piotra K. Decyzją sądu obaj mężczyźni zostali tymczasowo aresztowani na trzy miesiące.
mrok



3 Responses to "Zaginiona 66-latka poćwiartowana na kawałki"