Zagrożone unijne pieniądze na A4

Taki widok między Rzeszowem a Jarosławiem zobaczymy w połowie 2016 roku. Fot. Artur Getler
Taki widok między Rzeszowem a Jarosławiem zobaczymy w połowie 2016 roku. Fot. Artur Getler

PODKARPACIE. A4 Rzeszów – Jarosław będzie gotowa w połowie 2016 roku, po terminie rozliczenia się z unijnych dotacji.

– Nie ma takiej prawnej możliwości, by unijna dotacja na realizację A4 Rzeszów – Jarosław nie przepadła – alarmuje Stanisław Ożóg, europoseł PiS. Chodzi o 41-kilometrowy odcinek A4, który będzie ukończony najwcześniej w połowie 2016 roku, a wiec 6 miesięcy po terminie rozliczenia unijnych środków.

A4 Rzeszów – Jarosław od samego początku budzi emocje. Umowę na realizację podpisano tak późno, że już na wstępie wątpiono, by była gotowa na Euro 2012. Potem zaczęły się ekologiczne problemy z żabami, natomiast wykonawca (Polimex – Mostostal) oskarżał GDDKiA o kiepską współpracę przy rozwiązywaniu pojawiających się na budowie problemów. W końcu Polimex – Mostostal popadł w kłopoty finansowe, roboty stanęły i w ubiegłym roku zerwano kontrakt.

Wprawdzie jeszcze nie podpisano umowy na dokończenie budowy A4 Rzeszów – Jarosław, ale powinno nastąpić to w najbliższych tygodniach. GDDKiA wyłoniła najkorzystniejszą (spośród dwóch zgłoszonych) ofert na dokończenie A4 do Rzeszowa do Dębicy. Jeśli od decyzji nie będzie odwołań i Urząd Zamówień Publicznych podczas kontroli nie będzie miał zastrzeżeń, to w ciągu kilku tygodni zostanie podpisana umowa.

Wykonawcami zostanie więc już niemal na pewno konsorcjum firm: Budimex S.A. i Strabag Sp. z o.o., które złożyło najkorzystniejszą ofertę. Wartość robót, według oferty Budimeksu i Strabagu, to ponad 719 mln zł. Czas realizacji: 14 miesięcy z wyłączeniem dwóch okresów zimowych po 3 miesiące. W praktyce więc czas realizacji to 20 miesięcy.

Umowa zostanie podpisana najwcześniej we wrześniu, a więc odcinek powinien być gotowy w połowie 2016 roku. Teraz pojawia się wątpliwość. Odcinek jest współfinansowany ze środków unijnych w ramach perspektywy finansowej 2007 – 2013. Projekty realizowane w ramach tej perspektywy mają zostać rozliczone do końca 2015 roku. A4 Rzeszów – Jarosław nie da się w tym terminie rozliczyć, bo prace potrwają co najmniej do połowy 2016 roku.

– Aby rozliczyć projekt unijny, musi być zrealizowany jego zakres finansowy i rzeczowy – tłumaczy europoseł Stanisław Ożóg. – Bez zakończenia budowy trudno mówić o zrealizowaniu jednego bądź drugiego. Jeśli ten odcinek nie zostanie rozliczony do końca 2015 roku, Polska utraci dofinansowanie.

Zarówno GDDKiA, jak i ministerstwo powtarzają z kolei, że nie ma zagrożenia utraty unijnych pieniędzy. GDDKiA tłumaczy, że środki przeznaczone na A4 Rzeszów – Jarosław już został rozliczone w ramach innych kontraktów drogowych.

– W obecnym stanie prawnym nierozliczenie kontraktu w terminie oznacza, że Komisja zażąda od Polski zwrotu dotacji – mówi Stanisław Ożóg. – Pytanie nie brzmi w tej chwili czy, ale ile pieniędzy utracimy? Może się okazać bowiem, że Komisja Europejska uzna, że niezrealizowanie A4 Rzeszów – Jarosław oznacza nieuzyskanie stanu rzeczowego na całym odcinku Rzeszów – Korczowa. Wtedy będziemy musieli zwrócić potężne środki do unijnego budżetu.

Artur Getler

One Response to "Zagrożone unijne pieniądze na A4"

Leave a Reply

Your email address will not be published.