
DĘBICA. Autostrada z przymrużeniem oka.
Na przełomie kwietnia i maja ma zostać podpisana umowa na dokończenie budowy odcinka A4 między Tarnowem i Dębicą. Chodzi o odcinek, na którym w ubiegłym roku poległa firma Hydrobudowa i który został porzucony w połowie realizacji.
Najkorzystniejszą ofertę w nowym przetargu złożyło konsorcjum firm Heilit Woerner Sp. z o.o. i Budimex S.A. Jej wartość to ponad 981 mln zł brutto. W tej chwili ofertę analizuje Urząd Zamówień Publicznych. Dopiero po akceptacji UZP będzie możliwe podpisanie umowy. Jak deklaruje GDDKiA, powinno nastąpić to w ciągu najbliższych dwóch – trzech tygodni.
Prace na odcinku oficjalnie przerwano w lipcu ubiegłego roku. Jednak w praktyce odcinek stał prawie od początku 2012 roku. W sierpniu ubiegłego roku pisaliśmy o tym, że na autostradzie rosną grzyby. Postanowiliśmy sprawdzić, co na odcinku dzieje się po zimie. Po ponad roku bezczynności w obrębie już wykonanych robót ziemnych pojawiło się bardzo wiele uszkodzeń. Woda wyrwała w nasypach spore kanały, wypłukała siatki z geowłókniny, poderwała brzegi.
Krajobraz może się kojarzyć z Wielkim Kanionem Kolorado. Niektórym natomiast kojarzy się z piaskownicą (patrz zdjęcie). W tej chwili autostrada służy jako tor dla amatorów szaleństw na quadach i motocyklach terenowych, bo cały nasyp poprzecinany jest śladami opon.
Heilit Woerner i Budimex wejdą na plac budowy najprawdopodobniej w okolicy 15 maja. Prace na odcinku będą trwały według kontraktu 18 miesięcy. W związku z tym A4 między Tarnowem a Dębicą będzie gotowa w okolicy połowy listopada 2014 roku.
Szybciej ma być gotowy sam węzeł w Pustyni k. Dębicy. Tutaj czas na realizację to 6 miesięcy. Węzeł powinien być ukończony jeszcze w tym roku (w połowie listopada). Pośpiech jest tu wskazany, ponieważ ten węzeł umożliwi wjazd na praktycznie ukończony już odcinek Dębica – Rzeszów.
Artur Getler



One Response to "Zamiast autostrady piaskownica"