
SANOK. Nie można jej wyburzyć. Na remont nie ma pieniędzy, kupcy handlować tu nie chcą.
Jest nowy pomysł na Halę Targową. Zgodnie z projektem przygotowanym przez urzędników sanockiego magistratu żelbetowy kolos w centrum miasta miałby zostać zaadaptowany na mieszkania komunalne.
Żelbetowa konstrukcja jest tak umiejscowiona, że nie można jej rozebrać, bo do budynku nie podjedzie ciężki sprzęt, a próba wyburzenia molocha może spowodować naruszenie konstrukcji pobliskich budynków. Miasto nie ma też pieniędzy na gruntowny remont obiektu, który, według szacunków, może pochłonąć nawet kilka milionów złotych.
Projekt zagospodarowania Hali Targowej zakłada jednak zaadaptowanie parteru i pierwszego piętra na mieszkania komunalne o różnym metrażu. – Po 10 na każdym piętrze – precyzuje Edward Olejko, wiceburmistrz Sanoka do spraw komunalnych.
– To jedyny pomysł, jaki obecnie wydaje się rozsądny. Braliśmy pod uwagę wiele koncepcji, ale pojawiały się przeszkody w ich realizacji. Handlu tam nie utrzymamy. Od kiedy w Sanoku stanęła Galeria Sanok zdecydowanie spada zapotrzebowanie na lokale handlowe. Całe drugie piętro stoi puste, co jakiś czas zgłaszają się do nas kolejny najemcy, którzy rezygnują z handlu w hali – dodaje wiceburmistrz.
Koszt budowy 20 mieszkań po stronie miasta został oszacowany na trzy miliony złotych. – Dodatkowo możemy otrzymać 40 procent tej kwoty z Banku Gospodarstwa Krajowego – uzupełnia wiceburmistrz.
Przy okazji miasto powiększy zasób mieszkań będących w dyspozycji gminy, a tych jak wiadomo brakuje. W kolejce na mieszkanie komunalne oczekuje aktualnie blisko pół tysiąca osób.
Martyna Sokołowska


