
KORCZOWA. 25-letni Ukrainiec zadeklarował, że nie ma nic do oclenia. Celnicy znaleźli w jego samochodzie 48 kilogramów tytoniu.
Mężczyzna podróżował osobowym volkswagenem na polskich numerach rejestracyjnych. Wjeżdżając do Polski ustawił się na zielonym pasie. Nie wzbudził jednak zaufania celników i ci skierowali samochód do szczegółowej kontroli. I słusznie, bo w zbiorniku paliwa i miejscu na koło zapasowe 25-latek przewoził 48 kilogramowych worków wypełnionych tytoniem.
Wartość kontrabandy to 11,5 tys. złotych. Kierowca przyznał się do niej.
emka



