
– Szanowne koleżanki, chciałabym w tym miejscu złożyć normalne życzenia, jednak wydarzenia ostatniego roku związane z pandemią nie dają nam wielu powodów do radosnego obchodzenia naszego święta. Zmarło w wyniku COVID-19 ponad 160 pielęgniarek i położnych. To tak, jakby na ziemię runął jeden samolot – powiedziała w miniony piątek Krystyna Ptok, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, ogłaszając na najbliższą środę (12 maja) protest, który odbędzie się w 18 miejscach stolicy. Rozpocznie się on przed Sejmem, gdzie obecne będą również delegacje z Podkarpacia.
– Oczywiście, że delegacja z naszego regionu jedzie do Warszawy. Będzie nas minimum 50 osób z Przemyśla, Jarosławia, Rzeszowa (chciało jechać dużo więcej). Koleżanki, które będą w tym dniu pracować, będą mieć na fartuchach napisy „popieramy protest 12 maja” – mówi Halina Kalandyk, przewodnicząca podkarpackich struktur OZZPiP. I podkreśla, że naszą reprezentację będzie i widać, i słychać.
12 maja pielęgniarki zaczną od Wiejskiej
– Rozpoczynamy od ulicy Wiejskiej, bo obecny rząd daje taki przysłowiowy „gwóźdź do trumny” pielęgniarstwa, przekazując do głosowania w Sejmie ustawę o najniższych wynagrodzeniach, gdzie współczynniki dla pielęgniarek są bardzo niskie, nieuznane są kwalifikacje pielęgniarek, które mają ukończone licencjaty i zrównani są pracownicy medyczni z pracownikami niemedycznymi w podmiotach leczniczych – wyliczyła szefowa OZZPiP, zachęcając jednocześnie do obserwowania protestu, który będzie transmitowany na Facebooku oraz stronie internetowej. – Koleżanki, życzę wam przede wszystkim zdrowia, radości, której ostatnio w naszym życiu trochę mało, żebyśmy wrócili do normalnej pracy, do normalnych obowiązków, do obsad pielęgniarskich zgodnych z naszymi oczekiwaniami. Życzę wam spokoju w rodzinach, miłości, która jest tak ważna w naszym życiu i uskrzydla nas do wielu działań. Wszystkiego najlepszego szanowne koleżanki i do zobaczenia 12 maja – podsumowała na Facebooku.
Zapowiedziała również, że 12 maja chwilą ciszy zostaną upamiętnione te wszystkie koleżanki, które odeszły, ratując życie osób zakażonych COVID-19, w bardzo ciężkich warunkach.
Średnia wieku pielęgniarek i położnych to 53 lata, a będzie 60 lat
W Polsce średnia wieku w tych grupach zawodowych to 53 lata. – Mamy jeden z najgorszych wskaźników jeśli chodzi o zabezpieczenie mieszkańców w opiekę pielęgniarską i położniczą – 5,3 osoby na 1000 mieszkańców. Zważywszy na pogarszającą się sytuację demograficzną, gdzie usługi opiekuńcze, pielęgnacyjne, rehabilitacyjne i lecznicze mają ogromne znaczenie, to jest porażający wskaźnik
– alarmuje. I zaznacza, że liczba pielęgniarek w systemie ochrony zdrowia stale maleje i tak jak w tej chwili mamy 53 lata – w 2030 r. średnia wieku pielęgniarki, ma wynosić 60 lat.
– W kolejnych latach z systemu ochrony zdrowia odchodzić będzie około 10,5 tys. osób w związku z uzyskaniem praw emerytalnych, a absolwentów mamy 5300 corocznie i nie wszyscy do systemu wchodzą. Sytuacja tych pielęgniarek i położnych, które pracują, stale będzie się pogarszała. To są wieloletnie zaniedbania, a obecny rząd nie realizuje polityki na rzecz rozwoju pielęgniarstwa i położnictwa, dlatego 12 maja organizujemy w Warszawie protest – dodała Krystyna Ptok.
Anna Moraniec



2 Responses to "Zamiast świętować, będą protestować"