Zamiast tabletki, maślanka z ekstraktem z morwy

- Nasze testy wypadły bardzo pozytywnie i wierzymy, że wkrótce nasza żywność zagości na stołach nie tylko Polaków. Dzięki temu uda się zmniejszyć zachorowalność na choroby cywilizacyjne - mówi prof. Korczak. Fot. Arch. własne prof.
– Nasze testy wypadły bardzo pozytywnie i wierzymy, że wkrótce nasza żywność zagości na stołach nie tylko Polaków. Dzięki temu uda się zmniejszyć zachorowalność na choroby cywilizacyjne – mówi prof. Korczak. Fot. Arch. własne prof.

RZESZÓW, PODKARPACIE. W przyszłym roku trafi na rynek bioaktywna żywność o właściwościach prozdrowotnych. Ma być smacznie i zdrowo.

Stworzona przez polskich naukowców bioaktywna żywność ma pomagać w leczeniu czterech jednostek chorobowych – otyłości, nadciśnienia, cukrzycy typu pierwszego oraz anemii związanej z nieswoistym stanem zapalnym jelit.

Nad jedynym tego typu rozwiązaniem pracowali naukowcy z 6 uczelni, w sumie 100 osób. – Pod uwagę braliśmy polskie surowce, z których różnymi metodami wydobywaliśmy związki bioaktywne, które można wykorzystać w żywności. W ten sposób wytypowaliśmy 64 produkty, z czego dietetycy wybrali 35, po 8-10 dla każdej jednostki chorobowej. Chodziło o to, by żywienie było urozmaicone i osobom biorącym udział w testach nie znudziło się „leczenie” – uśmiecha się prof. dr hab. Józef Korczak, kierownik Katedry Technologii Żywienia Człowieka na Uniwersytecie Przyrodniczym w Poznaniu, szef projektu.

Testowali jedząc
Te zaprogramowane na walkę z chorobami soki, ciastka, chleb, koncentraty deserowe, budynie, kisiele, zupy błyskawiczne, pasztety, chrupki, makarony i kasze wzbogacone o ekstrakty z aronii, morwy, soku ziemniaka czy żółtej herbaty, o szerokim działaniu antyoksydacyjnym, w ramach badań testowali na sobie pacjenci.

– Chorzy na otyłość popijali np. maślankę z ekstraktem z morwy, która zbija cukier i hamuje apetyt, jedli zupę brokułową czy owsiankę z tym dodatkiem, a osoby cierpiące na anemię związaną z nieswoistym stanem zapalnym jelit jadły pasztet z dodatkiem soku z ziemniaka, który działa przeciwzapalnie, czyli zbawiennie na układ pokarmowy. Nadciśnieniowcy pili sok z buraka, jabłka, aronii i pokrzywy z ekstraktem z morwy i chrupali chleb z jarmużem oraz przefermentowane rośliny strączkowe. W testach brało udział ponad 600 pacjentów (część z nich jak w każdym badaniu klinicznym dostawała placebo) – kończy profesor.

Są już chętni na produkcję
Projekt, który pochłonął 35 mln zł z Programu Innowacyjna Gospodarka został zakończony. Uniwersytet ogłosił więc chęć zbycia licencji na technologię produkcji żywności bioaktywnej o właściwościach prozdrowotnych. Mamy już chętnych. A sok z aronii wzbogacony naszym ekstraktem można kupić w Internecie. Niestety, my możemy się chwalić, z żywnością prozdrowotną producent tego robić nie może, sok funkcjonuje więc jako aronia plus – mówi prof. Korczak.

Anna Moraniec

10 Responses to "Zamiast tabletki, maślanka z ekstraktem z morwy"

Leave a Reply

Your email address will not be published.