
STALOWA WOLA. Ponad 500 związkowców z „Solidarności” Regionu Ziemia Sandomierska wyjechało na swoją zmianę w „miasteczku emerytalnym” pod Sejmem.
Swego rodzaju pole namiotowe „S” stanęło najpierw pod oknami biura premiera, a potem przeniosło się pod parlament. Solidarnościowcy mieszkający pod białymi namiotami, zmieniają się. Pierwszymi lokatorami byli związkowcy z Regionu Gdańskiego. Po dużych regionach przyszedł czas na średnie i mniejsze, i właśnie na Ziemię Sandomierską przypadł czas debaty sejmowej nad propozycjami rządowymi wydłużenia wieku emerytalnego.
Gdy w Sejmie boje toczyć będą politycy, związkowcy ze Stalowej Woli i szerokich okolic będą temu świadkować pod najbardziej okrągłym z polskich budynków. To jeden z największych wyjazdów związkowych do stolicy w historii regionu położonego w widłach Wisły i Sanu. Podobno ma być jednym z najspokojniejszych, ale trudno przewidzieć jak zareagują ludzie ciężkiej pracy na decyzje parlamentarzystów. Na wszelki wypadek, od wyjazdu do powrotu, mają zagwarantowaną eskortę policji. Ostatecznie policjanci też muszą zarobić na emeryturę.
jam


