Zamulony Wisłok przyczyną brudnej wody w kranach

W obecnym stanie zalew rzeszowski jest poważnym zagrożeniem sanitarnym dla mieszkańców i cennych siedlisk przyrodniczych. Fot. Wit Hadło
W obecnym stanie zalew rzeszowski jest poważnym zagrożeniem sanitarnym dla mieszkańców i cennych siedlisk przyrodniczych. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Jeżeli mułu w Wisłoku będzie zbyt dużo, to zatka on kraty wlotowe, przez które czerpana jest woda. Wówczas w Rzeszowie może zabraknąć wody.

W obecnym stanie zalew rzeszowski jest poważnym zagrożeniem sanitarnym dla mieszkańców. Ostatnie upały sprawiły, ze poziom wody w rzece znacznie się obniżył. Czy to oznacza, że problem brudnej wody może powrócić, albo, co gorsze, czy może nam jej w ogóle zabraknąć?

Problem brudnej wody pojawił się w Rzeszowie w okresie lipiec – grudzień 2015 r. i dotyczył kilku osiedli: Baranówki, Krakowskiej-Południe, Śródmieścia i Nowego Miasta. Po powołaniu nowych prezesów Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji – Roberta Nędzy, i Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej – Lesława Bącala, obaj panowie zaczęli ze sobą współpracować. Do pomocy zaprosili także specjalistów z Politechniki Rzeszowskiej, którym powierzyli zadanie opracowania ekspertyzy wyjaśniającej przyczyny pojawiania się brudnej wody.

Zdaniem ekspertów, jedną z głównych przyczyn jest zamulony Wisłok. To on przysparza najwięcej problemów. Kolejną jest kiepski stan sieci i instalacji wewnętrznych, za które odpowiadają właściciele i zarządcy budynków. – Brudna woda najczęściej pojawia się w momencie, kiedy właściciel budynku nie dba o instalację, a przecież jego obowiązkiem jest okresowe jej płukanie, a także regularne kontrole stanu technicznego – informuje Lesław Bącal, prezes MPEC w Rzeszowie. – Jedno jest pewne, jeżeli administrator budynku w dalszym ciągu nie będzie nic zmieniał w instalacjach, problem będzie nawracał – wyjaśnia Bącal. MPWiK od stycznia utrzymuje wzorową jakość wody poprzez stabilizację kwasowości i zasadowości, tym samym pozbywając się jej agresywności.

Zalew odmulano 19 lat temu
Zamulony zalew stał się nie tylko przyczyną pojawienia się w kranie brudnej wody. Odwlekanie z jego odmuleniem może doprowadzić do tego, że tej wody kiedyś całkowicie nam zabraknie. – Jeżeli mułu będzie na tyle dużo, że zatka on kraty wlotowe, przez które czerpana jest woda, to istnieje możliwość, że może nam jej zabraknąć. To jest ostatni dzwonek, kiedy można coś zrobić – mówi stanowczo prezes. – Temat jest bardzo poważny, bo Rzeszów nie jest przygotowany na pobór wody do picia z innych źródeł – komentuje.

Można szukać alternatywnych rozwiązań, które rozwiążą problem, jednak na to potrzeba czasu, którego w tym przypadku, niestety, brakuje. – Można się pokusić o opracowanie jakiejś koncepcji rozwiązującej problem. Kiedyś nawet był taki pomysł, aby sprowadzać wodę z Sanu. Istnieją także źródła wód podziemnych, które można odnaleźć przy pomocy mapy geologicznej, a następnie wykonać odwierty i czerpać z nich wodę, jednak procedura jest dość długa i potrzeba na to czasu – informuje prezes MPEC.

Brakuje pieniędzy na odmulenie
Głównym zarządcą zalewu jest Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Krakowie Jak się dowiedzieliśmy, problem z jego utrzymaniem wynika przede wszystkim z braku pieniędzy. – W tej chwili RZGW w Krakowie do końca lipca ma stworzyć raport oddziaływania na środowisko. Następnie zostanie on przekazany do RDOŚ i do sanepidu. Po przejściu tej całej procedury wydamy decyzję środowiskową. Na jej podstawie będzie można przystąpić do inwestycji. Problemem jest to, aby Kraków, który jest właścicielem zalewu, przekazał pieniądze potrzebne na jego odmulenie. Miasto oczywiście deklaruje się pomóc, będziemy nawet szukać źródeł dofinansowania, ale sami nie możemy tego sfinansować – mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prasowy prezydenta Rzeszowa.

Agata Flak

28 Responses to "Zamulony Wisłok przyczyną brudnej wody w kranach"

Leave a Reply

Your email address will not be published.