
STALOWA WOLA. „Stalowy człowiek”, jak mówią o mieszkańcu Podkarpacia musi mieć stalowe zdrowie.
Sebastian Marczewski pobił rekord Europy służb mundurowych w nurkowaniu. Mieszkaniec Stalowej Woli zanurzył się na głębokość 240 m. Rekordowego nurkowania dokonał we włoskim jeziorze Garda, ulubionym akwenie wszystkich nurków. W ub. roku przepłynął po dnie jeziora Hańcza, czego wcześniej nikt nie dokonał. W przyszłym chce pobić rekord świata.
Mł. chor. Marczewski związany jest z jednostką wojskową w Nisku. Był alpinistą. Rana odniesiona podczas misji w Afganistanie uniemożliwiła mu dalsze wspinanie. Wtedy postanowił „pójść w drugą stronę”. Tak zaczęły się jego podwodne szturmy.
Już myśli o 330. Metrach
Rozgłos przyniósł mu podwodny „spacer” po dnie Hańczy. Zanurzył się wtedy na przeszło 15 godzin. Wyprawa niezwykle groźna dla organizmu odbiła się szerokim echem. Sam Marczewski zaczął po niej organizować obozy nurkowe dla takich jak on, czyli weteranów wojennych. Nurkując odstresowywali przeżycia z misji, a on planował wyprawę do Włoch. Garda jest Mekką nurków. Głębokie na ok. 350 m jezioro wypełnione jest przejrzystą wodą. Przygotowywał się długo i w tajemnicy przed mediami. Nawet jego zespół nie znał daty zanurzenia. Chodziło o spokój i o to, by nie denerwować konkurencji, a ta jest niemała. Poprzedni rekord 203 m należał do Polaka Wacława Lejki. Marczewski planował więc zejść na 220 m. Lejko wiedział o przygotowaniach stalowowolanina i w czerwcu zanurzył się na 233 m. Są jeszcze problemy z zatwierdzeniem tego wyczynu, ale Marczewski stanął przed nie lada wyzwaniem.
– Udało się wszystko idealnie – cieszył się po wynurzeniu. Na głębokości 220 m sam podjął decyzję o dalszym zanurzaniu. Wolał mieć rezerwę. Skończył, gdy wskaźnik pokazał 240 m. Zejście na tę głębokość zajęło mu nieco ponad 15 min. Wynurzanie ok. 8 godz. Póki co jest jeszcze we Włoszech. Do domu wróci po wakacjach. I rozpocznie przygotowania do kolejnego rekordowego przedsięwzięcia. Również na Gardzie spróbuje pobić rekord świata służb mundurowych. Są różne dane na temat, ile on teraz wynosi. Marczewski chce zejść na głębokość 330 m, żeby nie pozostawić nikomu wątpliwości.
jam


