
Ewa Leniart, Grzegorz Braun, Konrad Fijołek, Maciej Masłowski zarejestrowali już swoje komitety wyborcze. W końcu udało się to również Marcinowi Warchołowi. Ale zamiar wystawienia swojego kandydata na prezydenta Rzeszowa zgłosili też inni, m.in. Polska 2050… niezwiązana z ruchem Szymona Hołowni.
KWW Ewy Leniart „Wspólny Dom Rzeszów”, KWW „Grzegorz Braun – Konfederacja”, KWW Konrada Fijołka „Rozwój Rzeszowa 2.0” oraz KWW „Rzeszów Przyszłości” Macieja Masłowskiego to komitety, które zaakceptowano jako pierwsze.
Z problemami proceduralnymi zmagał się za to wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł. Dlaczego? Ze względu na proponowaną nazwę: „Komitet Wyborczy Wyborców Marcina Warchoła z Poparciem Tadeusza Ferenca”. Komisarz wyborczy nie chciał się zgodzić na człon „z poparciem Tadeusza Ferenca”, ponieważ zgodnie z zasadą, poparcia mogą udzielać stowarzyszenia lub partie, a nie osoby fizyczne. Były polityk Solidarnej Polski koniecznie chciał jednak podkreślić „namaszczenie” byłego prezydenta. Finalnie wystartuje z komitetu „KWW Marcin Warchoł Tadeusz Ferenc – Dla Rzeszowa”.
– „Dobra kontynuacja” to hasło, które przyświeca naszemu komitetowi. Będzie on kontynuował wspaniałą prezydenturę pana Tadeusza Ferenca. Nie mogłem nie mieć w nazwie komitetu największego gospodarza miasta w historii – argumentował na wczorajszej konferencji prasowej Marcin Warchoł. Były prezydent Ferenc ma mieć specjalne miejsce w mieście. – Nie będzie tylko gościem, ale honorowym gospodarzem tego miejsca – deklarował wiceminister. Jak mówił, dziś rozpoczyna swoją kampanię wyborczą (do tej pory mówił o „społecznej”).
Na liście zarejestrowanych komitetów pojawia się niespodzianka. To Polska 2050 z siedzibą w Kościanie. Jej prezesem nie jest jednak Szymon Hołownia, ale Włodzimierz Zydorczak. Kilka dni przed złożeniem przez byłego kandydata na prezydenta Polski wniosku o rejestrację partii ubiegło go ugrupowanie Jeden-PL, a były dziennikarz musiał dodać do nazwy frazę „Szymona Hołowni”.
– Traktujemy ją jako narzędzie prawne, które przed wyborami ułatwia rejestrację komitetu – mówił w rozmowie z Rzeczpospolitą jej prezes, Włodzimierz Zydorczak. Jak widać, właśnie nadarzyła się okazja, by je wykorzystać. Niewykluczone, że wyborcy – nieświadomi tego, kto faktycznie stoi za partią – oddadzą głos na jej reprezentanta.
Spoza województwa
Są jeszcze wnioski, które nie zostały rozpatrzone pozytywnie. Pierwszy złożyła Sabina (Norbert) Bobin. To osoba transpłciowa, która swój start w wyborach prezydenckich w Rzeszowie zapowiedziała przed kilkoma miesiącami. Ma 22 lata (więc już wiek był przeszkodą w starcie), mieszka w Warszawie, ale pochodzi z Leżajska. „Pani Sabina Bobin kładzie duży nacisk na prawa człowieka i poszanowanie godności ludzkiej” – podkreślano w rozesłanej informacji prasowej. Mimo że w mediach zastanawiano się, czy to nie zwykły fake news, 18 marca Komisarz Wyborczy w Rzeszowie otrzymał zawiadomienie o utworzeniu komitetu pod nazwą „Komitet Wyborczy Stowarzyszenie Zwykłe HEJT STOP”. 4 dni później odmówił jednak przyjęcia zawiadomienia z powodu nieusunięcia w terminie jego wad.
Z kolei 22 marca wpłynął wniosek o utworzenie komitetu pod nazwą „Komitet Wyborczy Wyborców Artura Głowackiego imienia Bartosza Głowackiego”. W tym wypadku komisarz wyborczy również wezwał do usunięcia wad w dokumencie. Kim jest Artur Głowacki? Mieszka w Piecniku, obok Wałcza (woj zachodniopomorskie). Na swojej stronie reklamuje się jako niezależny i bezpartyjny kandydat na prezydenta RP. Chce kandydować w wyborach w… 2025 r. Chwali się swoim „doświadczeniem polityczno-społecznym”: kandydat na burmistrza Wałcza, kandydat na prezydenta Gdańska, kandydat na posła, kandydat na prezydenta RP. Zapewne do listy chciałby dopisać jeszcze jednego „kandydata”.
Do tej pory nie zarejestrowano komitetów Waldemara Kotuli oraz Kazimierza Rocheckiego, którzy również zadeklarowali udział w wyścigu o fotel prezydenta.
wk



11 Responses to "Zarejestrowano już 6 komitetów wyborczych"