Zaślubione Chrystusowi

Dzisiaj polskie Zgromadzenie Sióstr Świętego Dominika liczy około 400 zakonnic, które żyją, modlą się i pracują w 35 klasztorach na terenie całego kraju oraz w 16 klasztorach rozsianych w Europie Wschodniej i Zachodniej, Afryce i Ameryce Północnej. Fot. Bogdan Myśliwiec
Dzisiaj polskie Zgromadzenie Sióstr Świętego Dominika liczy około 400 zakonnic, które żyją, modlą się i pracują w 35 klasztorach na terenie całego kraju oraz w 16 klasztorach rozsianych w Europie Wschodniej i Zachodniej, Afryce i Ameryce Północnej. Fot. Bogdan Myśliwiec

TARNOBRZEG. Pięć sióstr złożyło śluby wieczyste w klasztorze macierzystym Zgromadzeniu Sióstr św. Dominika.

8 sierpnia, w uroczystość św. Ojca Dominika, w kościele parafialnym w Tarnobrzegu-Wielowsi, pięć sióstr złożyło śluby wieczyste. Cztery nowo zaślubione dominikanki wyjadą w świat.

8 sierpnia br. minęła 152. rocznica założenia w Polsce zgromadzenia Sióstr Świętego Dominika. Pierwszy ich dom, który założyła zaledwie 21-letnia Róża Białecka, stoi w tarnobrzeskiej Wielowsi. To tu w miniony czwartek pięć młodych dziewczyn złożyło wieczystą profesję, czyli ostateczne śluby ubóstwa, czystości i posłuszeństwa.

Historię dominikanek w Polsce rozpoczyna niezwykła 21-latka wychowana na Podolu, a studiująca we Francji. Róża Białecka. Od dziecka chorowała na gruźlicę, była jednak mimo to, a może właśnie ze względu na to, bardzo wrażliwa na cierpienie innych. Była także bardzo piękna i pobożna.

Miała tylko 17 lat

Gdy miała 17 lat zdecydowała, że wstąpi do dominikanek klauzurowych w Krakowie. Za namową spowiednika zdecydowała się jednak wyjechać do Francji i wstąpić do Sióstr Dominikanek III Zakonu we Francji. Ówczesny generał dominikanów w Polsce widział w niej potencjał i miał wizję, że zdoła ona przeszczepić to zgromadzenie nad Wisłę. W maju 1857 roku Róża wyjeżdża do Nancy, a rok później ubiera habit i przyjmuje imię Kolumba. W 1859 roku wraca do Polski z zamiarem założenia nowego zgromadzenia.

Dziś trudno sobie nawet wyobrazić, by zwykłej 21-latce interesującej się pewnie bardziej modą niż architekturą, powierzyć budowę obiektu sakralnego mającego służyć pokoleniom. Matka Kolumba miała w sobie jednak potężną siłę i wielu sprzymierzeńców, bo dostojny klasztor poświęcono już w 1870 roku. Zamieszkało w nim pierwszych 19 sióstr.

Rzucają wszystko
Powołań do dominikańskiego zakonu nie jest dużo, ale wystarczy, by kontynuować dzieło zapoczątkowane półtora wieku temu. W tym roku wieczyste śluby przyjęło pięć sióstr: s. Franciszka, s. Felicyta, s. Maria, s. Agnieszka i s. Wenancja.

Uroczystej Eucharystii przewodniczył biskup ordynariusz Krzysztof Nitkiewicz. W homilii przypomniał siostrom, że droga za Chrystusem jest drogą krzyża, ale prowadzi ku zmartwychwstaniu. Jest ona też alternatywą dla ducha dzisiejszego świata, którego głównym celem zdaje się być nieograniczona konsumpcja. Ostrzegał przed pokusami łatwego szczęścia i zachęcał do wiernego trwania przy Jezusie Chrystusie i potwierdzania życiem złożonych Bogu ślubów.

Wezwanie „Idźcie na cały świat” jest szczególnie adekwatne w odniesieniu do sióstr. Dwie z nich, s. Agnieszka i s. Wenancja, wracają do Prowincji Amerykańskiej, dokąd pojechały przed trzema laty. S. Maria, Białorusinka, wraca służyć kościołowi w swojej ojczyźnie. A s. Felicyta będzie przez rok przygotowywać się w Centrum Formacji Misyjnej w Warszawie do wyjazdu na misje w Kamerunie. W kraju pozostaje s. Franciszka.

Małgorzata Rokoszewska

2 Responses to "Zaślubione Chrystusowi"

Leave a Reply

Your email address will not be published.