Wielu mieszkańców regionu zastanawiało się, co czeka ich w niedzielę i czy będą mogli w ogóle wyjść z domu. Wszystko za sprawą alertów Rządowego Centrum Bezbieczeństwa, którymi zostali dosłownie zasypani. „Sąsiedzi, już 10 razy dostałam sms z ostrzeżeniem przed intensywnym opadem śniegu i trudnymi warunkami na drogach. Zaczynam się bać” – pisali na facebookowej grupie Sąsiedzi Rzeszów internauci.
Podobne wpis opublikowano na Rzeszoznawcach: „dostałem dziś czwarty sms RCB że w zimie spadnie śnieg… ale że normy powietrza są przekroczone właściwie zawsze nikt nie ostrzega… Polska !!!”. Nie były to odosobnione przypadki, o czym świadczą dziesiątki komentarzy. Niektórzy dostali 7-8 SMS-ów ostrzegających przed załamaniem pogody, rekordziści nawet kilkanaście. „Jak ktoś mieszka w zasięgu kilku BTS, to dostał z każdego” – tłumaczył jeden z komentujących. Większość podeszła do tego z humorem, żartując, że to wyraz troski o mieszkańców, niektórzy stwierdzili, że „to już nękanie”, ale padło też pytanie – ile te wszystkie wiadomości mogą kosztować i kto za nie zapłaci?
„Stawka interconnect między operatorami jest na poziomie 0,05 zł netto, a operator jeszcze coś chce zarobić to powiedzmy przy dobrych negocjacjach i dużym deklarowanym natężeniu ruchu niech będzie to 5,5 – 6gr/wiadomość” – wylicza jednej z komentujących. „Razy kilkanaście/kilkadziesiąt milionów numerów to już jest niezła sumka. Teraz pomnożyć to przez kilka SMS-ów, jakie większość tych numerów dziś to zapowiada się baaaardzo drogi śnieg…” – nie ma wątpliwości.
Postanowiliśmy sprawdzić u źródła, kto jest winien całemu zamieszaniu oraz kto poniesie za nie ewentualne koszty. – Za dystrybucję Alertów RCB wśród użytkowników telefonów komórkowych znajdujących się na terenie objętym ostrzeżeniem odpowiedzialni są operatorzy telefonii komórkowej. Po sobotniej wysyłce Alertu RCB, otrzymaliśmy sygnały od odbiorców o otrzymaniu zmultiplikowanych komunikatów. Wyjaśniamy tę sprawę z operatorami, żeby w przyszłości nie dochodziło do podobnych sytuacji – mówi w rozmowie z nami Bożena Wysocka z biura prasowego Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. – Zdarzało się, że odbiorcy dostawali Alert RCB dwa, trzy razy. Taka sytuacja może mieć miejsce, gdy posiadamy numer telefonu u operatora, który korzysta także z BTS-ów innej sieci. Wtedy dany numer może zostać zakwalifikowany do kilku baz wysyłkowych
– tłumaczy.
Co z kosztami za wysłane wiadomości? – Zgodnie z ustawą o zarządzaniu kryzysowym, która reguluje funkcjonowania Alertu RCB, operator ruchomej publicznej sieci telekomunikacyjnej jest obowiązany, na żądanie dyrektora Centrum, do niezwłocznego, nieodpłatnego wysłania komunikatów do określonych przez dyrektora Centrum grup użytkowników końcowych przebywających na określonym przez niego obszarze – wyjaśnia Bożena Wysocka.
wk



One Response to "Zasypani…SMS-ami"