
MIELEC. Zapomina się, że zanieczyszczone jest nie tylko mieleckie powietrze…
Wiadomo, że w Mielcu fabryki od lat emitują do środowiska: pyły zawieszone oraz dwutlenek siarki, azotu, czad, czy formaldehyd. Dużo mówi się o zanieczyszczonej atmosferze, m.in. dzięki protestowi przeciwko firmie Kronospan, o którym usłyszała cala Polska. Zapomina się jednak o ziemi i ciekach wodnych, które są nie mniej zatrute niż powietrze. Ludzie mówią nawet, że efektem tego jest zmutowane robactwo.
Dekadę temu porozumienie w sprawie monitoringu mieleckiego środowiska: powietrza i wód przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska podpisały starostwo, miasto i Agencja Rozwoju Przemysłu, która zarządza Specjalną Strefą Ekonomiczną.
Kiedyś widzieliśmy tam ryby…
Tymczasem pojawiają się sygnały, że monitoring ten został zawieszony. – Niezwykle ważne jest to, żebyśmy go wznowili. Chodzi o to, żebyśmy mieli tutaj pełną wiedzę na temat zanieczyszczenia środowiska – apelował radny powiatowy, Andrzej Chrabąszcz.
Zaznaczył również, że badane powinny być też gleby i cieki wodne. – Wiadomo, że mamy problem różnych składowisk, często niekontrolowanych, które mają negatywny wpływ na glebę. Jej degradację powodują też pyły, które opadają za atmosfery – podkreślił.
– To samo jest z wodą. Wystarczy zobaczyć, jak wyglądają w powiecie cieki wodne. Widać to po postępującej eutrofizacji, po tych glonach, porostach i zamierającym życiu – dodał radny powiatu. – Jest to spowodowane dopływem biogenów ze ścieków komunalnych i przemysłowych, źródeł punktowych oraz z rolniczej przestrzeni produkcyjnej. Kiedyś widzieliśmy tam ryby i inne oznaki życia biologicznego, dzisiaj jest z tym problem. Dlatego uważam, że nie powinniśmy od tego odstąpić. Tym bardziej, że mamy na to pieniądze.
Paweł Galek



2 Responses to "Zatruta woda, skażona ziemia"