
TARNOBRZEG. W Sanktuarium Matki Bożej Dzikowskiej w Tarnobrzegu, duchowni z miejscowych parafii dokonali aktu zawierzenia miasta i okolic na czas epidemii koronawirusa. W uroczystości, zgodnie z przepisami uczestniczyło w kościele tylko kilkoro wiernych. Przez telewizorami i na profilu Fb zakonników śledziło ją jednak tysiące wiernych
Inicjatywa powierzenia mieszkańców Tarnobrzega i okolic Matce Bożej Dzikowskiej wyszła od osób świeckich. Zwrócili się oni do ks. dziekana Adama Marka z prośbą o przygotowanie takiej uroczystości w sytuacji pandemii koronawirusa. Duchowny skontaktował się z proboszczami innych tarnobrzeskich parafii i ustalił, że aktu zawierzenia dokonają oni w czasie sobotniej mszy św. w tarnobrzeskim sanktuarium.
„Maryjo – Matko Boża i Matko nasza, Pani Dzikowska, która od ponad trzech wieków nad naszym miastem nieustannie czuwasz – przychodzimy dzisiaj do Ciebie i pomocy Twojej wzywamy, wszak jesteś Orędowniczką u Boga. Do rąk Twoich i serca Twojego matczynego się tulimy i z ufnością błagamy: „Przybądź na ratunek dzieciom swoim w potrzebie”. Wzywamy Cię – Pocieszycielko strapionych – bo jesteśmy zasmuceni. Wzywamy Cię – Uzdrowienie chorych – bo choroba dotyka tak wielu naszych braci i sióstr. Wzywamy Cię – Ucieczko grzesznych – bo bez winy nie jesteśmy. Wzywamy Cię – Wspomożenie wiernych – bo wspomożenia Twojego potrzebujemy” – to tylko część aktu, którego autorką jest tarnobrzeska regionalistka i poetka Dorota Kozioł.
Poruszające były warunki w jakich kapłani tarnobrzeskich parafii powierzyli miasto Matce Bożej Dzikowskiej. W tarnobrzeskim sanktuarium w mszy św. udział brał bowiem zaledwie kilkoro wiernych. Transmisję uroczystości można było jednak śledzić za pośrednictwem telewizji kablowych i na profilu Fb ojców dominikanów i z możliwości tej skorzystały tysiące wiernych.
Wypowiedziany w sobotę akt nie był pierwszym, z którym mieszkańcy Tarnobrzega zwrócili się do Matki Bożej Dzikowskiej. 190 lat temu, gdy w okolicy rozprzestrzeniała się cholera, wierni także oddali się jej uroczyście w opiekę. Organizatorom tamtejszej uroczystości towarzyszyły obawy, że zgromadzi ona tłumy i choroba zbierze jeszcze większe żniwo. Ostatecznie jednak, jak można przeczytać w historycznych przekazach, na ten dzień do Sanktuarium Dzikowskiego przybyły tysiące wiernych, w tym także chorzy, a epidemia wkrótce po niej ustąpiła.
mrok
[ngg src=”galleries” ids=”954″ display=”basic_thumbnail”]



9 Responses to "Zawierzyli miasto Matce Bożej"