
Po oderwaniu się samolotu od ziemi silnik zaczął tracić moc, zawracając na lotnisko ściął latarnię i spadł na teren prywatnej posesji w Krośnie – to wstępne ustalenia Państwowej Komisji Badań Wypadków Lotniczych w sprawie zdarzenia, do jakiego doszło 5 lipca w Krośnie.
Przypomnijmy, że tego właśnie dnia za sterami ultralekkiego samolotu siedział 69-letni właściciel maszyny. To doświadczony pilot, który miał testować nowy silnik w samolocie. Jak ustalił przedstawiciel Komisji Badania Wypadków Lotniczych, przed startem pilot na lotnisku w Krośnie wykonywał próbne rozbiegi samolotu po zamontowaniu nowej jednostki napędowej. Po wykonaniu kilku próbnych rozbiegów stwierdził, że silnik działa dobrze i postanowił wykonać lot. Z lotniska wystartował około godz. 8. – Po oderwaniu się samolotu od ziemi, w pierwszej fazie wznoszenia silnik zaczął tracić moc – informuje w raporcie KBWL. Próbując zawrócić samolot na lotnisko pilot na małej wysokości wykonał płaski zakręt w lewo, w trakcie którego skrzydło samolotu zahaczyło o przydrożną latarnię. W konsekwencji samolot spadł na prywatną posesję uderzając w zaparkowany samochód, a następnie w garaż i zatrzymał się na płocie – ustalili eksperci.
Samolot zniszczył garaż i samochód znajdujący się na prywatnej posesji przy ul. Zręcińskiej, sąsiadującej z lotniskiem. Uszkodzony został też samolot. 69-letni pilot odniósł poważne obrażenia, ale zdołał o własnych siłach wyjść z rozbitego samolotu. Mężczyzna jak ustaliła policja w chwili wypadku był trzeźwy, został przewieziony do szpitala. Jak relacjonowała Super Nowościom w dniu wypadku Katarzyna Bęben, dyrektor krośnieńskiego lotniska, to doświadczony pilot, podczas lotu był w stałym kontakcie telefonicznym z wieżą. – Z naszej strony nie doszło do żadnych nieprawidłowości – dodaje. Monitoring z lotniska został przekazany odpowiednim służbom, które wyjaśniają przyczyny i okoliczności wypadku.
ms



2 Responses to "Zawiódł nowy silnik?"