„Zbliża się spowolnienie gospodarcze”

Fot. WSIiZ

Rozmowa z Arturem Chmajem, ekonomistą Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie.

– W expose premier Mateusz Morawiecki zapowiedział kontynuację programu 500plus i 13. emerytury. Budżet stać na to?
– Myślę, że nie stać i premier Mateusz Morawiecki ma tego świadomość. Może nie zbliża się kryzys gospodarczy, ale z pewnością spowolnienie. Nawet GUS poinformował, że trzeci miesiąc z rzędu maleje zatrudnienie, co jest wyraźnym symptomem problemów. Ponadto wskaźniki koniunktury przemysłu maleją, systematycznie stają się gorsze. Kilka miesięcy temu słyszeliśmy optymistyczną narrację, że gospodarka kwitnie, płace idą w górę, lecz prawda jest taka, że rządzący szukają teraz dodatkowych wpływów, które mogłyby w jakiś sposób podratować finanse.

O czym konkretnie mowa?
– Chociażby o ostatnim podniesieniu akcyzy na alkohole i wyroby tytoniowe czy próbie zniesienia 30-krotności składek ZUS. Ponadto istnieje Fundusz Osób Niepełnosprawnych, który za sprawą decyzji Sejmu, w pewnej części będzie teraz mógł finansować transfery socjalne, jakimi są 13. emerytury. Dodatkowe środki w budżecie są rządowi potrzebne, stąd tego typu zabiegi.

Istnieje jakieś rozwiązanie, które pozwoliłoby sfinansować obietnice rządu?
– Mamy tylko dwa wyjścia: pierwsze to zmniejszenie obecnych wydatków, a drugie to zwiększenie dochodów budżetu państwa. Gdzie najlepiej szukać dodatkowych wpływów? We wspomnianej akcyzie, ale także podatku VAT czy podatku od pracowników fizycznych. Niestety, w głowach polityków na horyzoncie pojawia się także kampania prezydencka, a to oznaczać może kolejne etapy zwiększenia świadczeń socjalnych, które niekoniecznie będą dobre z punktu widzenia budżetu państwa. Ponadto ubawiła mnie niedawna zapowiedź, że panaceum na spowolnienie gospodarcze będą inwestycje realizowane przez samorządy. Obserwując ostatnie działania gmin, wydaje się, że inwestycje te będą raczej ograniczane i będzie ich nieco mniej niż teraz.

Premier zapowiedział, że rząd wybuduje 200 tys. mieszkań…
– Jeżeli przy bardzo dobrej koniunkturze nie udało się zrealizować wcześniejszej zapowiedzi dotyczącej budowy 100 tys. mieszkań w trakcie minionych czterech lat, to spełnienie kolejnej tego typu zapowiedzi wydaje się być trudne i mało prawdopodobne. Oczywiście można podawać dobrze brzmiące liczby i obiecywać inwestycje, ale trzeba kierować się rozsądkiem. Ponadto pamiętajmy, że wiele rządów zaczynało nowe kadencje od obietnic, lecz z czasem życie weryfikowało plany.

Rozmawiał Kamil Lech

12 Responses to "„Zbliża się spowolnienie gospodarcze”"

Leave a Reply

Your email address will not be published.