Zboczeniec atakujący kobiety w Rzeszowie wciąż na wolności

Fot. Archiwum
Nieznany napastnik atakuje mieszkanki Rzeszowa. Już 7 kobiet zgłosiło się na policję w tej sprawie. Niewykluczone, że ofiar zboczeńca jest więcej. Fot. Archiwum

RZESZÓW. Już 7 kobiet, które nagabywał tajemniczy napastnik, zgłosiło się na policję.

Po nagłośnieniu na Facebooku przez młodą mieszkankę Rzeszowa sprawy ataku na nią przez nieznanego dotąd sprawcę, na policji ruszyła lawina zawiadomień od kolejnych kobiet, które mężczyzna również nagabywał. W czwartek wraz z 22-letnią Sarą przesłuchane zostały 3 kobiety. Kolejne 3 zgłosiły się na policję w piątek.

– W czwartek, 23 marca, kobieta, która opisała tę sprawę na Facebooku, została przesłuchana przez policjantów, a wraz z nią 3 inne kobiety. Zostały one przesłuchane w charakterze świadków, ale mają status pokrzywdzonych. Kobiety te zostały zaczepione, jedna z nich została uderzona, kolejną napastnik przytrzymywał za ręce, gdy chciała odejść, a w ostatnim przypadku w ogóle nie doszło do kontaktu fizycznego, była to zaczepka połączona z jakąś propozycją – mówi kom. Adam Szeląg, rzecznik prasowy rzeszowskiej policji. – Materiały w tej sprawie zostały przekazane do Prokuratury Rejonowej dla Miasta Rzeszów. Policjanci pracują nad ustaleniem tożsamości sprawcy, nikt jeszcze nie został zatrzymany – dodaje kom. Szeląg.

Prokuratorskie śledztwo będzie prowadzone pod kątem doprowadzenia innej osoby do poddania się innej czynności seksualnej – napastnik, który we wtorek, 21 marca, zaatakował na ul. Granicznej 22-letnią Sarę, brutalnie dotykał ją w miejsca intymne. Dziewczyna zdołała się na szczęście wyswobodzić z rąk napastnika, ale mężczyzna mocno uderzył ją w twarz.

Do pozostałych ataków na kobiety doszło: pod koniec lutego na ul. Dąbrowskiego, gdzie napastnik zaczepił 20-latkę, na początku marca na al. Sikorskiego (tam zaatakowana została 29-latka) oraz na ul. Kwiatkowskiego, gdzie mężczyzna zaczepił 24-latkę.

3 kolejne zgłoszenia
W piątek na komisariat policji zgłosiły się 3 kolejne kobiety. – Nie mają one statusu osób pokrzywdzonych, zostały przesłuchane w charakterze świadków. W tych 3 przypadkach poza zaczepką do niczego na szczęście nie doszło. Panie zgłosiły się do nas, gdy sprawa ataków została nagłośniona w mediach – mówi kom. Adam Szeląg.

Policjanci pracują nas stworzeniem portretu pamięciowego sprawcy. Z relacji poszkodowanych wynika, że napastnikiem jest młody mężczyzna w wieku ok. 25 – 26 lat, wysoki blondyn, ma na twarzy wiele kolczyków. Rejony, w których dochodziło do ataków są intensywniej patrolowane przez policjantów.

Katarzyna Szczyrek

7 Responses to "Zboczeniec atakujący kobiety w Rzeszowie wciąż na wolności"

Leave a Reply

Your email address will not be published.