Zboże było tanie. Dlaczego chleb jest drogi?

Przez trzy miesiące zboża były o 30 procent tańsze, a na sklepowych półkach pieczywo wcale nie potaniało. Fot. Archiwum
Przez trzy miesiące zboża były o 30 procent tańsze, a na sklepowych półkach pieczywo wcale nie potaniało. Fot. Archiwum

PODKARPACIE. Kto buszuje w zbożu?

W okresie tegorocznych zbiorów rolnikom płacono za zboża oraz rzepak znacznie mniej niż w ubiegłym roku. Co ciekawe, w sklepach ceny oleju, chleba czy mąki nie drgnęły w ogóle w dół. O co w tym wszystkim chodzi i kto korzysta na tym, że rolnik dostaje mało, a konsument płaci dużo?

Jak dotąd ceny skupu zboża były o 30 procent mniejsze niż w 2012 r. i jeszcze na początku tego roku. Rolnicy, którzy nie mieli powierzchni do zmagazynowania zbiorów, byli zmuszeni oddawać je po takiej cenie.

Krajowa Rada Izb Rolniczych twierdzi, że ceny sztucznie zaniżył państwowy Elewarr, czyli spółka należąca do Agencji Rynku Rolnego. Elewarr praktycznie ma dominującą pozycję w obrocie zbożem i rzepakiem w Polsce. Ta państwowa spółka płaciła za tonę rzepaku 1200 zł (o 40 proc. mniej niż rok temu), a za pszenicę 600 zł (o jedną trzecią mniej).

– Rolnicy, którzy mają gdzie magazynować zboże, powstrzymali się od sprzedaży i trzymają zboże – mówi Stanisław Bartman, rolnik, sadownik, prezes Podkarpackiej Izby Rolniczej. – Gdy rolnicy przestali sprzedawać, ceny w skupach zaczynają powoli rosnąć.

Faktycznie ostatnie dwa tygodnie to powolna poprawa sytuacji na rynku. Jednak przez trzy miesiące zboża były o 30 procent tańsze, a na sklepowych półkach wcale tego nie odczuliśmy. – Idziemy w kierunku, w którym pomiędzy rolnikiem a klientem w sklepie rośnie coraz dłuższy łańcuch pośredników – wyjaśnia Elżbieta Niziołek, zastępca przewodniczącego „Solidarności” Rolników Indywidualnych. – To pośrednicy pożerają zyski.

Gdy spojrzymy na ceny w sklepach, nie sposób odmówić rolnikom racji. W czerwcu, lipcu, sierpniu i wrześniu zboża taniały, tak samo działo się z rzepakiem, którego ceny spadły w dół o 40 procent! Natomiast pieczywo w wielu sklepach zaczęło drożeć, a w najlepszym wypadku utrzymało cenę. To samo działo się z olejem rzepakowym.
– W cenie chleba około 20 procent to koszt samej maki – mówi Stanisław Bartman. – Reszta to koszty pozostałych składników, pracowników, transportu, energii, podatki i wiele innych.

Skoro jedna piąta ceny chleba to mąka, to spadek cen zboża powinien przełożyć się na korzyść dla konsumenta. Skoro nie przełożył się, wniosek jest prosty. Na tańszym zbożu skorzystali wszyscy po drodze oprócz rolnika i klienta w sklepie.

– Ta cena była wywołana sztucznie – ocenia Elzbieta Niziołek. – Na rynku nie było nadprodukcji zboża, nie spadła też konsumpcja produktów, nie było przesłanki do spadku ceny produktów mącznych i oleistych, nie powinna więc i spadać cena w skupie. Cena skupu spadła bez uzasadnienia.

Artur Getler

14 Responses to "Zboże było tanie. Dlaczego chleb jest drogi?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.