Zbudują jedną z najwyższych ścian wspinaczkowych

W tym roku ma powstać budynek centrum wspinaczkowego, w roku przyszłym zostanie on natomiast wyposażony. Fot. Archiwum
W tym roku ma powstać budynek centrum wspinaczkowego, w roku przyszłym zostanie on natomiast wyposażony. Fot. Archiwum

TARNOBRZEG. „Obywatelska” ścianka wspinaczkowa stanie obok MOSiR.

Rok temu projekt budowy centrum wspinaczkowego jako jeden z trzech pomysłów mieszkańców Tarnobrzega zdobył na tyle dużo głosów, że został zakwalifikowany do realizacji. Prezydent ujawnił, jak miałoby wyglądać centrum i gdzie będzie się znajdować.

Pomysłodawcy projektu budowy centrum wspinaczkowego zakładali, że powstanie ono w niewykorzystanym budynku przy starej odkrytej pływalni. Taką koncepcję forsowali w trakcie akcji promującej projekt i to ten budynek był ujęty w kosztorysie inwestycji.

Gdy pomysł budowy centrum wygrał w głosowaniu w ramach budżetu obywatelskiego, urzędnicy na czele z prezydentem Grzegorzem Kiełbem zaczęli mieć wątpliwości, czy obiekt ten miałby być usytuowany właśnie tam i czy nie lepiej znaleźć dla centrum nową lokalizację.

Projekt budynku centrum przygotowali na zlecenie Urzędu Miasta Tarnobrzega projektanci z Krakowa, którzy, co ciekawe, sami się wspinają. Budynek o futurystycznej bryle ma się znajdować obok Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji i będzie miał 20 metrów wysokości. W obrysie 10 na 10 m. Sama ściana do wspinania będzie miała 18 metrów wysokości i będzie jedną z najwyższych ścian w tej części Polski.

– Na górze zaprojektowano tzw. świetlik, który zapewni naturalne oświetlenie ścianki, dodatkowo wspomagane przez sztuczne oświetlenie. Miejsce dla widowni także będzie naturalnie oświetlone. Jedna z zewnętrznej elewacji ścianki od strony parkingu przy hali również może zostać wykorzystana do wspinania – przyznaje prezydent Grzegorz Kiełb.

Wnioskodawcy budowy centrum dzięki głosom obywateli pozyskali na centrum 600 tysięcy złotych. Jak się jednak okazuje, kwota ta będzie niewystarczająca.

Koszt budowy samego obiektu wyniesie w granicach 500 tysięcy złotych. – To koszt bez wyposażenia w uchwyty wspinaczkowe – wyjaśnia prezydent. – Mam nadzieję, że będzie to sztandarowy obiekt, którym będziemy mogli się pochwalić. Na pewno będzie to nie lada atrakcja, bo grupy krakowskie i lubelskie, które się wspinają, a z którymi mamy kontakt zapewniają, że będą z naszej ścianki korzystać.

mrok

Leave a Reply

Your email address will not be published.