Zdaniem prokuratury, śmierć „Cygana” była samobójstwem

Dawid Kostecki został pochowany w sobotę, 24 sierpnia, na cmentarzu Pobitno w Rzeszowie. Czarną trumnę z ciałem „Cygana” najbliżsi przyozdobili wieńcem z białych róż ułożonych w kształcie serca. Fot. Wit Hadło

WARSZAWA, RZESZÓW. Śledztwo ws. zgonu byłego pięściarza umorzone.

– Potwierdzam, że śledztwo ws. podżegania Dawida Kosteckiego do popełnienia samobójstwa zostało umorzone. Nikt nie przyczynił się do jego zgonu – powiedział w piątek Super Nowościom prok. Marcin Saduś, rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga w Warszawie. 38-latek został znaleziony martwy w ubiegłym roku w celi aresztu na warszawskiej Białołęce. Leżał na swojej pryczy pod kocem z pętlą z prześcieradła wokół szyi. Okoliczności jego śmierci wzbudziły kontrowersje. Kostecki miał mieć wiedzę na temat tzw. afery podkarpackiej.

Kilka lat temu pięściarz ujawnił powiązania funkcjonariuszy CBŚ i urzędników z Ukraińcami prowadzącymi na Podkarpaciu agencje towarzyskie, a później zeznawał w tej sprawie. „Co najmniej kilkunastu świadków podaje, że po pieniądze do Alexa i Żeni, systematycznie przyjeżdża funkcjonariusz CBŚP w Rzeszowie, Daniel Ś. Widywano również nieletnie. Biznes kwitnie nielegalnie, a na nim ogromna korupcja urzędników i elity Podkarpacia ” – pisał w 2012 r. na Facebooku. Efektem jego zeznań była cała seria zatrzymań i ostatecznie rozbicie układów pomiędzy rzeszowskim CBŚ a braćmi R. O braciach w minionym roku znowu stało się głośno przy okazji seks-afery ujawnionej przez byłego oficera CBA Wojciecha J. Funkcjonariusz twierdził, że w lipcu 2017 r. trafiło do niego nagranie z podkarpackiej agencji towarzyskiej z udziałem prominentnego polityka PiS. Takich nagrań, jak ujawniły media, ma być ok. 4 tysięcy. 

Śmierć Kosteckiego

Dawid Kostecki został znaleziony martwy 2 sierpnia 2019 r. nad ranem. W celi wraz z nim przebywali inni więźniowie. – Powiesił się na pętli z prześcieradła, leżąc w łóżku pod kocem. Uniemożliwiło to natychmiastową reakcję współosadzonych. Zaalarmowani funkcjonariusze Służby Więziennej reanimowali mężczyznę do czasu przyjazdu pogotowia ratunkowego. Niestety, ekipie pogotowia nie udało się uratować skazanego – informowała wówczas ppłk. Elżbieta Krakowska, rzecznik prasowy Dyrektora Generalnego Służby Więziennej. Miał wyjść na wolność w 2021 roku. Prokuratura uznała, że było to samobójstwo, w co nie wierzyli jego najbliżsi. Roman Giertych i Jacek Dubois, pełnomocnicy rodziny 38-latka twierdzili, że do jego zgonu ktoś mógł się przyczynić. Ich daniem, „Cygan” mógł być we śnie obezwładniony przy użyciu paralizatora „domowej roboty” i powieszony. Nie potwierdziło tego umorzone właśnie prokuratorskie śledztwo. W jego trakcie przesłuchano ok. 40 świadków, w tym współwięźniów z celi, w której przebywał (i został znaleziony) „Cygan”, funkcjonariuszy służby więziennej, lekarzy, który obecni byli w trakcie sekcji zwłok oraz członków rodziny. Z dokumentacji medycznej wynika, że 38-latek cierpiał na depresję i miał już próbować popełnić samobójstwo wcześniej.

Dawid Kostecki został pochowany pod koniec sierpnia na cmentarzu Pobitno w Rzeszowie. Żegnało go ok. 300 osób.

Katarzyna Szczyrek

2 Responses to "Zdaniem prokuratury, śmierć „Cygana” była samobójstwem"

Leave a Reply

Your email address will not be published.