Żeby przeszczepiać szpik wzięli kredyt w banku, ale to i tak nie wystarczyło

- Liczymy, że do końca roku przejdziemy wszystkie odbiory, zakończymy wyposażanie i zaczniemy przyjmować pacjentów - mówi Antoni Kolbuch, dyrektor Specjalistycznego Szpitala w Brzozowie. Fot. Anna Moraniec
– Liczymy, że do końca roku przejdziemy wszystkie odbiory, zakończymy wyposażanie i zaczniemy przyjmować pacjentów – mówi Antoni Kolbuch, dyrektor Specjalistycznego Szpitala w Brzozowie. Fot. Anna Moraniec

BRZOZÓW. Ośrodek transplantacji szpiku miał być gotowy do przyjmowania pacjentów już w czerwcu tego roku. Nie będzie, bo szpitalowi zabrakło pieniędzy.

Na ośrodek transplantacji szpiku czekają pacjenci z całego regionu, nie tylko z pow. brzozowskiego. Hematologia przeszczepowa w Brzozowie będzie pierwszą placówką tego typu na Podkarpaciu. Teraz pacjenci z naszego regionu jeżdżą na przeszczep szpiku do klinik w Krakowie i Lublinie. – Przed nami jeszcze czasochłonny proces rejestracji i ostateczne doposażenie ośrodka. Liczymy, że uporamy się z tym do końca roku i wtedy będziemy mogli przyjąć pierwszych pacjentów – mówi Antoni Kolbuch, dyrektor Szpitala Specjalistycznego Podkarpackiego Ośrodka Onkologicznego w Brzozowie. – Mamy już specjalistów w tym zakresie, bo trójka lekarzy właśnie kończy specjalizację z transplantologii.

Budowa ośrodka transplantologii to kolejny krok w rozbudowie brzozowskiej onkologii. Pierwszym była budowa segmentu, gdzie znalazły się oddziały: chemioterapii i hematologii onkologicznej oraz pediatrii wraz z oddziałami dziennymi i poradniami. Ta część została uruchomiona w 2012 r.

Ośrodek bardzo potrzebny, ale jego budowa idzie jak po grudzie
W nowym budynku ośrodka powstał bank komórek macierzystych, apteka z pracownią leków cytostatycznych – stosowanych w chemioterapii oraz poradnia żywienia pozajelitowego, której do tej pory nie było w szpitalu. Jest też dalsza część oddziału chemioterapii i hematologii oraz oddział przeszczepowy z 4-5 stanowiskami dla pacjentów, którzy po pobraniu komórek i przed przeszczepem będą musieli przebywać w warunkach całkowitej sterylności.

Przeszczep szpiku kostnego to dla wielu chorych szansa na uratowanie życia, tymczasem liczba ośrodków transplantacji jest wciąż niewystarczająca. Powstający mozolnie oddział mógłby uratować życie wielu pacjentom z całego Podkarpacia. Niestety, nasi chorzy zakwalifikowani do tego zabiegu (ok. 50 rocznie) są zmuszeni korzystać z ośrodków w innych częściach kraju, co wiąże się z dodatkowymi kosztami, jakie muszą ponosić. Powstanie ośrodka w Brzozowie ma również medyczny aspekt finansowy, bowiem za każdego leczonego pacjenta płaci NFZ i byłoby racjonalne, gdyby te pieniądze trafiały na Podkarpacie, a nie do ośrodków poza województwem.

Nie mając ośrodka transplantacji szpiku kostnego, Podkarpacie jako województwo musi płacić rocznie kilkanaście milionów złotych za tzw. usługi pozaregionalne, które nasi pacjenci otrzymują w klinikach przeszczepowych w Krakowie, Katowicach czy Warszawie – wyjaśnia doc. dr hab. n. med. Andrzej Pluta, konsultant wojewódzki w dziedzinie hematologii onkologicznej, kierownik oddziału hematologii onkologicznej w szpitalu w Brzozowie.

Anna Moraniec

Leave a Reply

Your email address will not be published.