
ZAPAŁÓW, POW. JAROSŁAWSKI. Wszystko wskazuje na to, że 60-latek samotnie mieszkający w Zapałowie, którego ciało znalazł w sobotę (19 marca) ok. godz. 10 jego sąsiad, zmarł wskutek nieszczęśliwszego wypadku.
Jak ustalili policjanci, 60-letni mieszkaniec Zapałowa pracował w piątek (18 marca) przy swojej studni. Odkopał ziemię wokół niej i miał najprawdopodobniej umieścić nowe betonowe kręgi wokół ujęcia wody. Gdy przesuwał jeden z nich został przygnieciony przez ciężki betonowy element. Ciało mężczyzny zabezpieczono do dalszych badań.
emka


