
LUBACZÓW. W mieście jest jedno skrzyżowanie z sygnalizacją świetlną i są problemy , bo Zielone światło równocześnie dla pieszych i kierowców.
– U nas jest taka sytuacja na skrzyżowaniu ulic 3-go Maja, Sienkiewicza i Wyszyńskiego, że pieszy łatwo może zostać przejechany – zaalarmował nasz Czytelnik z Lubaczowa. – Zielone światło mają i piesi i samochody! W dodatku dla pieszych świeci się ono za krótko – dodał.
Ulice 3-go Maja i Sienkiewicza należą do dróg wojewódzkich. Nadal trwa na nich remont, ale sygnalizacja świetlna, funkcjonująca próbnie od trzech miesięcy ma być na stałe, jako jedyna w mieście zresztą. Niby powinno to cieszyć lubaczowian, bo wiadomo, że to najbezpieczniejszy sposób na przecięcie ruchliwej ulicy przez pieszego, ale w tym przypadku tylko pozornie tak jest. – Wszedłem na pasy, zielone było – opowiadał nasz Czytelnik. – A tu jakiś samochód skręcający w Sienkiewicza omal mnie nie przejechał. Kierowca jeszcze mnie zbeształ, bo… on też miał zielone światło – mówił zdziwiony mężczyzna. – To absurd jakiś jest – dodał. – W dodatku zielone światło dla pieszych świeci się za krótko, biegiem trzeba pokonywać pasy – zauważył.
To zwyczajne rozwiązanie, ale…
Zdaniem kierownika Rejonu Dróg Wojewódzkich w Lubaczowie to żaden absurd, a rozwiązanie, które funkcjonuje w większości miast w kraju. – Kierowca opuszcza skrzyżowanie na 3-go Maja na zielonym świetle, jednak skręcając zarówno w prawo, jak i w lewo ma obowiązek przepuścić pieszych na pasach – podkreślił Feliks Sopel. – Faktem jest jednak, że kierowcy jakby o tym zapominają – przyznał dodając, że wydłużenie długości świecenia zielonego światła dla pieszych wydłuży cały trójfazowy cykl sygnalizacyjny i spowolni ruch na skrzyżowaniu. – Dodam jeszcze, że na razie droga, ani sygnalizacja nie zostały jeszcze oddane, bo prace nie są zakończone – wyjaśnił Sopel. – Póki co, to nadal plac budowy wykonawcy, czyli firmy Erbud. Na pewno weźmiemy pod uwagę sugestie mieszkańców dotyczące sygnalizacji świetlnej – zapewnił kierownik Rejonu Dróg Wojewódzkich w Lubaczowie. W sprawie interweniowała już burmistrz miasta, Maria Magoń, do której też dotarły skargi pieszych. – Ta sprawa nie leży w naszych kompetencjach, ale zrobimy wszystko, by przekonać decydujących o konieczności dokonania zmian w sygnalizacji – powiedziała nam M. Magoń.
***
To prawda, że podobne rozwiązania funkcjonują na wielu skrzyżowaniach. Ale najwyraźniej niektórzy kierowcy jeżdżący przez Lubaczów “na pamięć” nie dojrzeli jeszcze do niego. Trening ponoć czyni mistrza, ale w tym przypadku “trenowanie” na pieszych może się skończyć tragicznie. Może więc jednak warto pomyśleć nad modyfikacją sygnalizacji, skoro niektórych kierujących “zmodyfikować” się nie da.
Monika Kamińska


