Zimą odłączą prąd na Podkarpaciu?

Fot. Archiwum

PODKARPACIE. Gdy zgaśnie światło MSWiA radzi… nie otwierać lodówki.

Polskie elektrownie produkują zbyt mało energii by zaspokoić nasze zapotrzebowanie na energie elektryczną w zimie. Natomiast zakup energii w Niemczech lub w Czechach kosztuje kolosalne pieniądze.

Ostatniej zimy zapotrzebowanie na energie elektryczną sięgnęło 26 tys. megawatów. Była to w zasadzie granica wydolności naszych elektrowni, i musieliśmy kupować prąd u Czechów i Niemców. W tym roku zapotrzebowanie może być jeszcze większe, a energia od Czechów i Niemców osiąga astronomiczne ceny.

Jeżeli zabraknie prądu to nasz region będzie jednym z pierwszych dotkniętym przez “zaciemnnienie”. Polskie elektrownie tej zimy znowu staną na progu swojej wydolności. Jeśli prądu gdzieś braknie, to zgodnie z planami awaryjnymi w pierwszej kolejności będą odłączane tereny północno-wschodniej i południowo-wschodniej Polski. Czyli m. in. Podkarpacie.

Co ważne, jako pierwsi od prądu zostaną odłączeni zwykli użytkownicy. Energia nie trafi do gospodarstw domowych po to, by nie trzeba było zatrzymywać zakładów przemysłowych.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji opracowało poradnik, co należy robić w przypadku braku prądu. Resort doradza m. in. zaopatrzenie się w latarki na korbę. W poradniku możemy też przeczytać, że gdy zabraknie prądu lepiej nie otwierać lodówki i zamrażarki. Ogólnie zgodnie z poradnikiem powinniśmy się zabezpieczyć na taką ewentualność poprzez zakup oświetlenia i generatorów prądu. Tym samym ministerstwo odpowiedzialnym za brak prądu czyni… odbiorcę. Bo to on powinien się przygotować, aby “blackout” przetrzymać.

***
Od dawna mówi się o tym, że w Polsce prądu produkuje się zbyt mało. Miejmy nadzieję, że tej zimy nam go nie braknie. Bo jeśli będzie inaczej to światłe rady z ministerialnego poradnika nie rozjaśnią nam ciemności.

Artur Getler

37 Responses to "Zimą odłączą prąd na Podkarpaciu?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.