
SANOK, PODKARPACIE. Złodzieje kradnący tą metodą bardzo często działają na terenie bloków zamieszkiwanych przez starsze osoby.
Policjanci z Sanoka przypominają o konieczności zamykania… drzwi mieszkania na „klucz”. O tym, że zamyka się drzwi, gdy wychodzimy z domu raczej każdy pamięta, ale mało kto zamyka te drzwi będąc w środku. Dlaczego to takie ważne?
– W Sanoku od kilku dni grasuje złodziej, który wykorzystuje niezamknięte drzwi mieszkania, wchodzi do pomieszczenia i z przedpokoju kradnie portfele oraz inne przedmioty znajdujące się na półkach, w torebkach i w zawieszonej odzieży wierzchniej – mówi nadkomisarz Katarzyna Wojtowicz z sanockiej policji. Tak naprawdę ten problem dotyczy całego Podkarpacia i jest to stara i jedna z wielu metod złodziei.
Do pierwszego zdarzenia doszło 1 listopada. Mieszkaniec bloku przy ul. Lenartowicza zawiadomił policję, że złodziej wszedł do mieszkania i z przedpokoju zabrał portfel z dokumentami i pieniędzmi oraz telefon komórkowy. Okradziony mężczyzna przebywał w tym czasie w pokoju obok. Nie słyszał, że ktoś wszedł do mieszkania. O kradzieży zorientował się dopiero, gdy przechodząc przez przedpokój zauważył otwarte drzwi mieszkania. Mężczyzna pozbył się portfela.
Drugi przypadek miał miejsce 5 listopada w bloku przy ul. Armii Krajowej. – Złodziej działał w identyczny sposób, jak poprzednio. Wykorzystał niezamknięte drzwi mieszkania, wszedł do środka i ukradł z torebki pozostawionej w przedpokoju portfel z zawartością dokumentów i pieniędzy w kwocie 60 zł. Okradziona kobieta w tym czasie przebywała w kuchni – mówi nadkomisarz Wojtowicz.
Wybierają starsze osoby
Policjanci mówią nam, że ta metoda jest powszechna i dobrze znana od dziesiątków lat nie tylko w Sanoku, na Podkarpaciu, ale i w całej Polsce. – Nie ma w tym żadnej finezji. Złodziej naciska delikatnie klamkę, przeszukuje to, co znajduje się przy tych drzwiach np. kurtkę, zabiera torebkę, portfel, telefon, jakieś drobne pieniądze. Wszystko to robi błyskawicznie. Zwykle wybierają bloki – kamienice, gdzie mieszkają starsi ludzie – mówi nam jeden z rzeszowskich policjantów. – Nawet gdy ktoś go nakryje, to powie, że pomylił drzwi i szybko się oddali, bo przecież starsza osoba nic mu nie zrobi. Gdy trafi na jakiegoś konkretnego faceta, to musi liczyć na szybkie nogi, to jego ryzyko zawodowe – dodaje.
Zadaj pytania lub dzwoń na policję
Nadkomisarz Wojtowicz radzi, że bezwzględnie powinniśmy zamykać drzwi lokalu nawet wtedy, gdy w domu są wszyscy mieszkańcy. Zwróćmy także uwagę na obce osoby kręcące się po klatce schodowej – zapytajmy ich kim są i co robią – takie pytania zwykle wystarczą, aby spłoszyć złodzieja. Jeśli zachowanie osoby chodzącej po naszej klatce schodowej jest wyjątkowo dziwne, a sami nie mamy odwagi podejść do niej, to możemy także bez zbędnych pytań od razu zadzwonić po policjantów.
Grzegorz Anton


