Złodzieje wjechali samochodem do… sklepu spożywczego!

Drzwi wejściowe do sklepu, w który wjechali samochodem włamywacze. Drzwi co prawda się zamykają, ale trzeba było wstawić prowizorycznie płyty. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Takie sceny jak ta w centrum Rzeszowa zwykle rozgrywają się tylko na amerykańskich filmach.

Takiego zdarzenia w Rzeszowie nie pamiętają nawet najstarsi policjanci. Dwóch złodziei wjechało przez wejściowe drzwi do sklepu spożywczego ukradzionym samochodem. – To wszystko wyglądało jak na jakimś amerykańskim filmie – mówi nam jeden ze świadków. Złodzieje następnie ukradli alkohol oraz papierosy i uciekli drugim podstawionym autem. Trwają poszukiwania sprawców. Jeden z nich na środku czapki miał przyklejone… serduszko Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Do zdarzenia doszło około 23.40 w poniedziałek 9 stycznia. Z relacji świadków wynika, że przed drzwi wejściowe do sklepu spożywczego Mixum mieszczące się przy ulicy Chrzanowskiej podjechało audi, które jak nieoficjalnie dowiedzieliśmy się było skradzione, a od strony ulicy Dąbrowskiego prawdopodobnie volkswagen golf w kolorze ciemnym lub nawet czarnym. Po chwili jeden z przestępców ruszył audi z piskiem opon w kierunku… drzwi wejściowych do sklepu rozbijając je. – Po tym jak wjechali w drzwi słychać było ogromny huk – relacjonuje Super Nowościom jeden ze świadków. Do sklepu natychmiast wbiegli dwaj młodzi mężczyźni z założonymi na głowę czapkami i kapturami. Z nagrań kamer monitoringu, które znajdowały się w sklepie wygląda, że jeden z włamywaczy miał na środku czapki przyklejone charakterystyczne… serduszko Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Ucieczka volkswagenem

Złodziei najbardziej interesowały alkohol i papierosy. W sklepie przebywali około 4 minut. Następnie wybiegli i skierowali się do swojego volkswagena golfa. Prawdopodobnie uciekli swoim autem w kierunku ul. Hetmańskiej przecinając po drodze ulicę Staszica. – Słyszałam, że podobno minęli się z jadącym na sygnałach radiowozem – mówi nam jedna z pracownic sklepu. Złodzieje nie zostali jak na razie zatrzymani. – Trwają czynności w sprawie tego włamania i dla dobra sprawy nie mogę nic więcej powiedzieć – mówi podkomisarz Adam Szeląg, oficer prasowy rzeszowskiej policji.

Towar jaki zginął to jedno, ale jak dowiedzieliśmy się bardzo dużo będzie kosztowała również naprawa rozjechanych przez złodziei drzwi.

***
Trzeba przyznać złodziejom, którzy wjechali do sklepu, że mają polot i fantazję. Będą mięli co opowiadać za więziennymi kratami, bo jak znam życie prędzej czy później zostaną zatrzymani i odpowiedzą za swój czyn. Nie ulega jednak wątpliwości, że zapiszą się jednak w kryminalnej historii Rzeszowa.

8 Responses to "Złodzieje wjechali samochodem do… sklepu spożywczego!"

Leave a Reply

Your email address will not be published.