Złoty Cebula

Medalowy rysunek. Fot. Wiesław Wojcieszonek
Medalowy rysunek. Fot. Wiesław Wojcieszonek

JAROSŁAW. Szczęśliwa trzynastka.

Z ponad tysiąca rysunków nadesłanych na międzynarodowy konkurs ogłoszony przez ministerstwo turystyki w Libanie największe uznanie jurorów uzyskała praca Henryka Cebuli. To trzynaste z kolei tegoroczne wyróżnienie dla nauczyciela rysunku i malarstwa w jarosławskim Zespole Szkół Plastycznych.

Dla Henryka Cebuli kalendarzowa trzynastka okazała się wyjątkowo szczęśliwa, a mijający rok – pod względem zdobytych nagród i wyróżnień – najlepszy z dotychczasowych.

Morskie tragedie
Ostatnio dotarła do niego informacja z Libanu o przyznaniu mu pierwszej nagrody w konkursie zorganizowanym przez tamtejsze ministerstwo turystyki. O złoty medal rywalizowali autorzy ponad tysiąca rysunków z blisko pięćdziesięciu krajów świata. Tematyką prac były różne aspekty turystyki.

– Pochyliłem się nad turystyką migracyjną. W tym rejonie często dochodzi do tragedii na morzu. W poszukiwaniu lepszego życia zdesperowani ludzie usiłują pokonać przeładowanymi łodziami odległości do wymarzonego przez nich raju. Bywa, że do niego nie docierają. Właśnie tę smutną rzeczywistość starałem się pokazać. Być może tak też odczytali moje intencje jurorzy konkursu, przyznając pierwsze miejsce i złoty medal – mówi H.Cebula.

Setka na liczniku
Również w tym roku jarosławski karykaturzysta i humorysta miał w Zielonej Górze setną indywidualną wystawę. Zaliczył też jeden debiut. Po raz pierwszy jego prace zostały pokazane na kontynencie afrykańskim. Nie obyło się również bez… wpadki.

Dla Henryka Cebuli mijający rok był najlepszy z dotychczasowych.
Dla Henryka Cebuli mijający rok był najlepszy z dotychczasowych.

– Na jeden z konkursów wysłałem kilka prac, które uważałem za niezłe i byłem mocno zdziwiony, że nie znalazłem się wśród nagrodzonych i wyróżnionych. Zajrzałem do regulaminu. I co się okazało ? Ano to, że wysłałem rysunki kompletnie niezwiązane tematycznie z tym konkursem – kontynuuje pan Henryk.

Cebula z … Czech
Złoty medalista z Libanu ma w dwóch zagranicznych kolorowych czasopismach, ukazujących się w Iranie i na Cyprze, swoje stałe miejsce.

– Rysownicy z Polski zmuszeni są emigrować za granicę. W rodzimej prasie nie ma teraz zapotrzebowania na humor i satyrę. Wydawcy wolą zamieszczać zdjęcia. Tymczasem wysokonakładowe gazety, na przykład amerykańskie czy francuskie, bardzo często drukują rysunki na pierwszej stronie. Jeśli chodzi o miesięcznik irański, to podpisują mnie w nim Henryk Cebula z Czech Republic, mimo iż każdorazowo zaznaczam, że autorem jest Polak – dodaje rozbawiony nadaniem mu czeskiego obywatelstwa Cebula.

Duchy Sylwii
Na równi z osobistym sukcesem w Libanie jarosławski rysownik ceni sobie zdobycie w tym miesiącu przez jedną z jego uczennic – Sylwię Grzelakowską – pierwszej nagrody w konkursie na temat Białych Dam oraz innych duchów błąkających się po zamkowych komnatach i krużgankach. Organizatorem był Miejski Ośrodek Kultury w Radzyniu Podlaskim. Pracę Sylwii jurorzy ocenili najwyżej spośród ponad dwustu nadesłanych, w tym również przez profesjonalistów.

Wiesław Wojcieszonek

Leave a Reply

Your email address will not be published.