
3 czerwca rano zmarł Marcin Kalita, kiedyś nasz redakcyjny kolega, a obecnie dziennikarz Radia Rzeszów. Lubili go wszyscy, bo i było za co. Marcin miał szeroką wiedzę i kontakty. Kiedy pojawiał się w towarzystwie, brał rząd dusz. Od razu robiło się ciekawiej i weselej. Był szczery i skory do pomocy. Zawsze znalazł chwilę, by zatrzymać się, porozmawiać i pożartować.
Marcin od 1991 r. realizował się w dziennikarskiej branży. Jego wywiady z gwiazdami – dalekie od sztampy – czytało się od deski do deski. A znaleźć je można było nie tylko na łamach lokalnej prasy, ale też kultowego „Świata Młodych” czy „Filipinki”. Publikował również m.in. w „Życiu na gorąco”, „Pani Domu” oraz w tytułach polonijnych. Przez kilka lat pracował w rzeszowskim Teatrze im. Wandy Siemaszkowej. A od 4 lat działał w Polskim Radiu Rzeszów w dziale Nowe Media.
Zbierał pamiątkowe zdjęcia z piosenkarzami i aktorami. Był admiratorem talentu Anny Jantar.
Marcin miał tylko 45 lat. Chorował krótko. Zmarł w szpitalu. Nie sposób uwierzyć, że już nigdy nie pogadamy…
bes


